INFORMACJE

Lata 1998-2002

23 marzec 2014r. dodane przez SPURS.PL

Lata 1998-2002

1997-98: Duncan poprawia wyniki zespołu

 

 San Antonio Spurs wiedziało, że w sezonie 1997-98 od zespołu wymagana będzie znaczna poprawa wyników w porównaniu do sezonu 96-97 – najgorszego w historii klubu. Oprócz debiutanta – Tima Duncana, do gry powrócił David Robinson, który w poprzednim sezonie zagrał tylko w 6 meczach. Klub z Texasu zanotował także największy w dziejach NBA poprawienia wyników drużyny, która po sezonie regularnym zaliczyła bilans 56-26. Duncan jako drugi zawodnik w historii zgromadził na swoim koncie wszystkie nagrody miesiąca dla debiutantów (jako pierwszy osiągnął to David Robinson w sezonie 1989-90) i bezproblemowo sięgnął po nagrodę „Rookie of the Year”, notując średnio 21.1 (12 pozycja w lidze), 11.9 zbiórek (3 w lidze) i 2.51 bloków na mecz (6 w lidze). Do elity najlepszych środkowych NBA powrócił także David Robinson, który notując 21.6 punktów, 10.6 zbiórek i 2.63 bloków na mecz został wybrany do reprezentacji konferencji zachodniej w Meczu All-Star Game wraz ze swoim kolegom z drużyny – Timem Duncanem. W I rundzie play-offs drużyna San Antonio podejmowała Phonix Suns. Do półfinału konferencji zachodniej awansowali Spurs, którzy wygrali z Suns 3:1. Jednak po raz kolejny play-offs dla „Ostróg” zakończyły się już w II rundzie. Po porażce z Utah Jazz 4:1, drużynie San Antonio pozostały po raz kolejny marzenia o mistrzostwie ligi w następnym sezonie.

 

1998-99: Twin Towers dominują w lidze i zdobywają mistrzostwo

 

W trakcie trwania okresu posezonowego w lidze doszło do bardzo poważnego konfliktu pomiędzy zawodnikami, a właścicielami drużyny i władzami NBA. Lockout (gdyż tak nazwano konflikt) spowodował, że sezon zasadniczy 1998-99 rozpoczął się w bardzo późno, bo dopiero w lutym 1999 roku. Całą społeczność NBA zaszokował fakt, iż od tego sezonu na parkietach nie zobaczymy już Micheala Jordana. Otworzyło to drogę drużyną z zachodu w walce o mistrzostwo NBA. Po dosyć nieudanym początku sezonu, kiedy to w lutym Spurs zaliczyli bilans 6-8, z każdym kolejnym miesiącem było coraz lepiej. W kolejnych 36 meczach, drużyna San Antonio odniosła 31 zwycięstw, przez co sezon zasadniczy ukończyła z najlepszym wynikiem w lidze – 37:13 w meczach, zajmując I pozycję w Midwest Division. W I rundzie play-offs przeciwnikiem „Ostróg” była drużyna Minnesoty Timberwolves. Po 4 spotkaniach okazało się, że to właśnie Spurs awansują do kolejnej rundy. W półfinale konferencji zachodniej, San Antonio spotkało się z Los Angeles Lakers. „Jeziorowcy” nie sprostali rozpędzonej drużynie Spurs prowadzonej przez wspaniały duet „Twin Towers” – bliźniaczych wież, przegrywając z nimi 4:0. Portland Trail Blazers, po wyeliminowaniu Utah Jazz stali się kolejnym rywalem San Antonio. W meczach pomiędzy tymi ekipami pamiętnymi momentami był końcówki, w których to rewelacyjnie grający Sean Elliott, zapewniał zwycięstwo Spurs celnymi rzutami za 3 punkty. W meczu nr 2, na 9 sekund przed zakończeniem spotkania, Elliott celnym rzutem zza linii 3 punktów, zapewnił SAS zwycięstwo 86:85. Konfrontacja z Blazers zakończyła się bilansem 4:0, przez co drużyna San Antonio Spurs po raz pierwszy w swej 30 letniej historii awansowała do finału NBA. Ku zaskoczeniu wielu fanów, ich rywalem była drużyna New York Knicks, która do play-offs zakwalifikowała się z ostatniego premiowanego awansem – miejsca 8 w konferencji wschodniej. W wielkim finale NBA wspaniałe mecze rozgrywał Tim Duncan i David Robinson. Tim za swoją grę otrzymał tytuł MVP Finałów, przez co Spurs po raz pierwszy w swej historii zdobyli tytuł mistrzów NBA. Duncan w serii finałowej zdobywał średnio 27.4 punktów, 14 zbiórek i 2.2 bloków na mecz. Natomiast David Robinson 16.6 punktów, 12 zbiórek i 3 bloki. Sezon ten otworzył nowy dział w historii klubu, w którym to Tim Duncan wraz z Davidem Robinsonem wiodą prym w San Antonio.  

 

1999-00: Niespełnione oczekiwania

 

W trakcie trwania okresu posezonowego, niski skrzydłowy San Antonio Spurs – Sean Elliott oznajmił wszystkim, że w najbliższym czasie przejdzie operację przeszczepu nerek. Elliott wiedział o tym już w trakcie meczy play-offs, jednak nie oznajmił tego zawodnikom, gdyż stwierdził, że ta wiadomość popsuje morale zespołu w głównej fazie rozgrywek. Wielu fachowców zapowiadało, że Sean nie będzie mógł kontynuować kariery koszykarskiej. Jednak Elliot ku zaskoczeniu wszystkich powrócił na parkiety NBA w wielkim stylu grając w 19 spotkaniach sezonu regularnego notując średnie 6 punktów i 3 zbiórek. Był to pierwszy przypadek w zawodowym sporcie, po którym zawodnik po przeszczepie nerki powrócił do gry. Podopieczni Gregga Popovicha po raz kolejny zagrali dobry sezon, uzyskując bilans 53:29. Najlepszym zawodnikiem San Antonio Spurs był Tim Duncan, który grając w 74 meczach sezonu zasadniczego zdobywał 23.2 punktów, 12.4 zbiórek i 2.23 bloków. Bardzo dobry sezon zaliczył na swoim koncie także David Robinson. „Admirał” zagrał w 80 meczach w których notował średnio 17.8 punktów, 9.6 zbiórek i 2.29 bloków. Zapowiadało się jednak, że Spurs będą musieli dwoić się i troić w play-offs, gdyż Duncan nie będzie jeszcze gotowy na I rundę. Przeciwnikiem San Antonio w tej fazie rozgrywek była drużyna Phonix Suns. „Słońca” jednak wykorzystali okazję i wygrali ze Spurs 3:1. Nie pomógł bardzo dobry występ Davida Robinsona – średnio 25.0 punktów i 13.0 zbiórek, który pod nieobecność Duncana pełnił funkcję lidera zespołu.

 

2000-2001: Anderson wprowadza nową krew w drużynie

 

Pozyskany z Los Angeles Clippers – Derek Anderson, już w trakcie trwania okresu przedsezonowego prezentował bardzo wysoką formę, którą utrzymał również w trakcie trwania sezonu zasadniczego. Pod dowództwem Tima Duncana i Davida Robinsona, Spurs grali dobrze, przez co po raz kolejny zdobyli tytuł mistrzów Midwest Division, osiągając bilans 58:24. W trakcie Weekendu All-Star, w składzie Konferencji Zachodniej, po raz kolejny wystąpił duet Twin Towers. Duncan był liderem drużyny w kategorii zdobywanych punktów – 22.2 na mecz i zbiórek – 12.2. W notowaniu na MVP sezonu zasadniczego znalazł się na II miejscu, a także po raz kolejny w swojej karierze został wybrany do I składu NBA. W III natomiast znalazł się David Robinson, który kolejny rok z rzędu prezentował bardzo wysoką formę, zdobywając średnio po 14.4 punktów, 8.6 zbiórek i 2.46 bloków na mecz. Wspaniałym posunięciem Gregga Popovicha okazało się także pozyskanie Andersona. Derek był II strzelcem zespołu, zdobywając po 15.5 punktów, 4.4 zbiórek i 3.7 asyst, zmieniając oblicze zespołu swoją bardzo efektowną grą. W I rundzie Play-offs rywalem Spurs po raz kolejny była drużyna Kevina Garnetta – Minnesota Timberwolves. Po IV spotkaniach Spurs awansowali do kolejnej rundy rozgrywek, gdzie czekali na nich zawodnicy Dallas Mavericks. Jednak niedoświadczona w tym czasie ekipa Mavs nie sprawiła Spurs większych kłopotów, przegrywając z nimi 1:4. Po dramatycznych starciach w II parze półfinału konferencji zachodniej, kolejnym rywalem Spurs zostali wyłonieni gracze Los Angeles Lakers. Lakers, którzy dwa sezony temu doznali sromotnej porażki z San Antonio, w tym roku okazali się drużyną o wiele mocniejszą, co z pewnością pokazał fakt, iż Spurs ulegli im łatwo 4:0. Wynik ten sprawił wielu kibicom „Ostróg” wielki zawód.

 

2001-02: Duncan zdobywa MVP sezonu po raz drugi w historii klubu

 

W trakcie okresu posezonowego w drużynie po raz kolejny zaszły duże zmiany. Sprowadzony w poprzednim sezonie – Derek Anderson, nie pozostał długo w drużynie i po wymianie z Portland Trail Blazers został oddany za Steve Smitha. Poza nim do zespołu Gregga Popovicha trafił Bruce Bowen, który zastąpił Seana Elliotta na pozycji SF, który zakończył karierę po sezonie 2000-01. Od początku gier sezonu regularnego – Tim Duncan prezentował się znakomicie, o czym świadczy fakt, że po raz kolejny z rzędu został wybrany do reprezentacji konferencji zachodniej na mecz All-Star, w którym zagrał bardzo dobrze notując 14 punktów i 14 zbiórek. Jego wspaniała dyspozycja została wykorzystana także w II części sezonu. Po sezonie zasadniczym, jako drugi zawodnik w historii klubu San Antonio Spurs (pierwszym był David Robinson) został wybrany MVP sezonu regularnego. Tim przez cały sezon prezentował bardzo wysoki poziom, zaliczając najwyższą w swojej karierze średnią punktową – 25.5 punktów, 12.7 zbiórek, 3.7 asyst (najwyższa w karierze) i 2.5 bloków. Na wielką pochwałę zasłużył także młodziutki Francuz – Tony Parker, wybrany przez San Antonio Spurs z 29 numerem Draftu. Młody Tony zaliczał średnio po 9.2 punktów, 2.6 zbiórek i był najlepszym podającym zespołu ze średnią 4.3 asyst. Drużyna San Antonio grała jednak bardzo różnie, o czym świadczyła różnorodna seria kolejnych meczy drużyny: od 8 porażek z rzędu do 13 kolejnych zwycięstw. Jednak po raz kolejny San Antonio zajęło pierwszą pozycję w Midwest Division, w decydującym, ostatnim starciu wygrywając z Utah Jazz 88:85 i tym samym wyprzedzając o jedno zwycięstwo Dallas Mavericks, i kończąc sezon z bilansem 58:24. W ostatnich 4 meczach sezonu na parkiecie nie pojawił się David Robinson – który po raz kolejny w swojej 13 letniej karierze doznał kontuzji placów. „Admirał” nie grał także w I rundzie Play-offs. Jednak pod jego nieobecność Spurs wygrali konfrontację z Sonics 3:2 i awansowali do kolejnej rundy play-offs. W tej fazie rozgrywek San Antonio natrafiło na ich wielkiego przeciwnika – Los Angeles Lakers. „Jeziorowcy”, którzy wygrali przed roku 4:0 ze Spurs w tym również byli faworytami do zwycięstwa, jednak po II meczach było 1:1 i Spurs mieli olbrzymią szansę wyeliminowania dwukrotnych mistrzów NBA ostatnich lat. Tak się jednak nie stało. „Ostrogi” przegrały 4:1 i po raz kolejny stracili szansę na mistrzostwo ligi. Nie pomogła wspaniała dyspozycja Duncana, który w meczu nr 4 zdobył 35 punktów i 25 zbiórek, jednak to nie pomogło drużynie, która traciła zwycięstwa w IV kwartach meczów 3,4 i 5.