Koniec miodowego miesiąca.


Autor: Kiedrzu | Data: 22 Mar 2014


San Antonio mknie przez marzec niczym nowe BMW po Autobahn. Bilans 10-0 w tym miesiącu plus ciąg 12 z rzędu wygranych może przyprawić o zawrót głowy każdego fana koszykówki.
Dzięki wygranym z Dallas, Portland czy Miami, a wcześniej też z LA Clippers powróciliśmy do grona kandydatów do tytułu.



Źródło: bleacherreport.com


Jak co roku w marcu blogerzy różnorakiej maści zaczynają się rozpisywać o Spurs,
że znów są w grze, że będą się liczy. To mnie cieszy i jest to prawda.

Ta seria 12 zwycięstw daje nieprawdopodobny zastrzyk pewności siebie oraz energii na zbliżający się czas: końcówki sezonu oraz playoffs.

Jednak należy troszkę ostudzić hurraaa optymizm. Przed nami sezon dopiero się zaczyna. To właśnie tych zbliżających się 14 meczy i to jak w nich zagramy zdecyduje o miejscu
w konferencji, na kogo trafimy w playoffs oraz czy faktycznie jesteśmy "w grze".

Mamy 14 meczy przed sobą, z czego aż 9 z zespołami, które mają bilans zwycięstw/porażek powyżej 50%, i z czego aż 6 gramy na wyjeździe.

Policzmy kto nam pozostał (w kolejności chronologicznej) Golden State (już dziś gramy
w OakTown), Indiana (też w marcu). Kwiecień rozpoczynamy nielada z mocnego uderzenia i po kolei zagramy, tuż po meczu z Indianą, znowu z Golden State (w domu), OKC (na wyjeździe, w pojedynku back to back po Oakland), za trzy dni walczymy
z Memphis, a potem pojedynek back to back z Dallas i Phoenix.
Na osłodę 14 kwietnia gramy z Rakietami w Houston.

Ja nie mogę oprzeć się stwierdzeniu, że czeka nas od diabła roboty i to bardzo ciężkiej harówki. Dziwię się, że właśnie w marcu Pop nie dał odpocząć Duncanowi, który (odpukać) nie był kontuzjowany.
Wszak gra po 30 minut w meczu, jednak pracuje jako lider Spurs cały sezon
i gra w meczach przeciwko Utah i tych przeciwko OKC dla przykładu.

Jestem ciekaw czy jest to możliwe by wyjechać z tych meczy z dodatnim bilansem i mieć zawodników odpowiednio wypoczętych na playoffs.

Jeśli umoczymy większość z tych meczy, zlecimy w dół tabeli, co może nam się później odbić czkawką w playoffs, a my chcemy mieć przewagę parkietu nad OKC czy Houston.

Mam nadzieję, że Pop ma głowę na karku oraz doktorat z zarządzania minutami swoich best playerów oraz jest arcymistrzem szachowym, który przewidzi ruchy i przyszłość.
Dla mnie jest to ciut za dużo, jak na moją głowę.




Dodaj komentarz:
Nick:


Kod:

 
 
 

 
1. San Antonio Spurs (1) 53 - 16
2. Houston Rockets (4) 47 - 22
3. Memphis Grizzlies (7) 41 - 28
4. Dallas Mavericks (8) 42 - 29
5. New Orleans Pelicans (12) 29 - 40
Tabela na NBA.com
Stan na dzień 24.03.2014

PUNKTY

ZBIÓRKI ASYSTY

Tony Parker

Tim Duncan Tony Parker

17.6 pkt.

10.0 zb. 6.1 as.

PRZECHWYTY

BLOKI SKUTECZNOŚĆ

Kawhi Leonard

Tim Duncan

Jeff Ayres

1.72 prz.

1.90 blk. 55.9 %
Statystyki na Spurs.com
Stan na dzień 24.03.2014
 

Czy Tim Duncan po obecnym sezonie opuści Spurs i zakończy karierę?





 
 
 

Spurs najlepiej rozstawioną drużyną? Wszystko na to wskazuje. W San Antonio żyją nadzieją, że przy zachowaniu rozsądnych minut dla Big Three uda się dowieźć najlepszy bilans w lidze i mieć przewagę parkietu w każdej serii nadchodzących Playoffów, nawet w potencjalnym Finale NBA.

(archiwum)
 
 
[
 

statystyka