Lekcja historii cz. 7 - 17 lat, przepraszam, 15 lat wielkiej koszykówki Spurs.


Autor: Kiedrzu | Data: 18 Mar 2014


Należę do tych szczęśliwców, którzy oddali swe serce San Antonio Spurs w połowie lat 90 ubiegłego stulecia. Brzmi to strasznie, wiem. Jednak jest to szczera prawda.
Era Davida Robinsona była dla mnie równie ważna, jak ta Tima Dunacana.



źródło: interbasket.net


Od momentu pojawienia się Timmiego i Popa w Spurs minęło już odpowiednio 17 i 18 lat. Jak sobie to uświadamiam to czuję się stary. W tamtych latach nikt nie spodziewał się nadejścia wielkich czasów dla Spurs, 4 tytułów mistrzowskich oraz wpisania się wielkimi zgłoskami w karty historii NBA i w ogóle sportów zespołowych.

Ilość rekordowych osiągnięć Big Three jest nieopisana. Warto jedynie przypomnieć,
że mają oni wspólną liczbę wygranych w jednym zespole większą niż Wielka Trójka
z Lakers (Magic Johnson, Kareem Abdul - Jabbar i Michael Cooper) oraz, że są tuż za creme de la creme ligi czyli Wielką Trójcą Bostońską - Larrym Birdem, Kevinem McHalem
i Robertem Parishem. NIesamowite, prawda? Dryblas z Wysp Dziewiczych wraz ze swoimi przyjaciółmi z boiska - szybkim Francuzem i cwanym Argentyńczykiem swoimi wynikami wepchnęli się pomiędzy Magica Johnsona a Larrego Birda.

Proszę sobie wyobrazić, że nasz zespół dzięki ostatniej wygranej Utah Jazz, odniósł swoje 50-te zwycięstwo w tym sezonie. Nic w tym niesamowitego. Jednak Spurs osiągnęli minimum 50 zwycięstw w każdym, powtarzam, w każdy z ostatnich 15 sezonów.
I to jest to!

Jeżeli się nie mylę, to nie drugiego takiego zespołu, który mógłby się pochwalić takim wynikiem - w NBA, NFL, NHL, gdziekolwiek.

Pragnę dodać, że 15-letnia passa mogłaby być spokojnie wydłużona do 17 sezonów, gdyby nie lockout w 1999 r., który zmniejszył liczbę rozegranych spotkań w sezonie do 50, a w którym Ostrogi wygrały ich 37 i dodatkowo zdobyły swój pierwszy tytuł mistrzowski.

Rok wcześniej, w sezonie 1997/1998, kiedy Duncan przyszedł do NBA i dołączył do ekipy Admirała Robinsona, Spurs odbiły się od dna aż o 26 wygranych (z poziomu zaledwie 20 do 56).

W przeciągu tych 15 lat, Spurs zdobyli 4 pierścienie mistrzowskie i otarły się o 5-ty (wymarzony). W trzech sezonach Ostrogi miały na swym koncie minimum 60 zwycięstw (2002/2003, 2005/2006 oraz 2010/2011).

Można w ciemno kupować bilet na mecz Spurs i mieć 70% szans na ich wygraną,
w ciemno. Czy nie jest to niesamowite. Gdybym to wiedział, to postawiłbym każde pieniądze na Spurs i stałbym się bogaty.

Trochę matematyki. 15 sezonów z minimum 50 zwycięstwami daje liczbę 750 wygranych, co w przeliczeniu wskazuje, że przez 9 sezonów z rzędu mogliśmy odnosić same zwycięstwa bez żadnej porażki. I to już jest kosmos.

Jeden mecz to 48 minut, więc przez 36000 minut gry byliśmy zwycięzcami. To chyba nawet dłużej niż saga Klan na dwójce.

Jeśli komuś jeszcze brakuje dowodów na to, że mamy do czynienia z czymś wielkim,
to niech sobie uświadomi, że przez te 15 ostatnich sezonów płynęła równolegle dynastia Lakersów z Shaqiem na czele, Big Three z Bostonu, Wielkiego Detroit Pistons, czasów Garnetta w Minny i Webbera w Sac Town i później samego Bryanta, Nowitzkiego w Dallas. Zaczął się też czas Miami Heat itd itd. My wówczas graliśmy wielką koszykówkę, wygrywając swoje.

Jeszcze jedno - jeżeli ten rok byłby ostatni (w co wątpię) z takimi rezultatami Spurs
i gdyby jakiś inny klub NBA chciałby pobić rekord Spurs, to czekalibyśmy do roku 2028/2029. Science fiction.


1

Autor: charlez22 | Data: 18 Mar 2014 07:50 pm


pragne nadmienic iż gdyby nie kontuzjogennosc pana szykiego oraz cwanego dzis stalibysmy u bram rekordu Birda




Autor: kiedrzu | Data: 18 Mar 2014 09:35 pm


jak dobrze pojdzie to w polowie przyszlego sezonu bedziemy na Birda patrzec z gory. Pozdrawiam.




Autor: charlez22 | Data: 18 Mar 2014 09:57 pm


niemiałbym niec przeciwko a wrecz chciałbym "swoimi wynikami wepchnęli się pomiędzy Magica Johnsona a Larrego Browna."




Autor: kiedrzu | Data: 19 Mar 2014 07:48 am


O rzeczywiscie. Kaczka.




Autor: k830713 | Data: 19 Mar 2014 11:26 pm


Wygrywamy profesjonalnym podejściem do każdego meczu, kto by nie grał musi oddać wszystko na boisku. Druga sprawa to podejście przeciwników nie zawsze w pełni profesjonalne, zwłaszcza w sezonie zasadniczym. Ale trzeba oddać dla Popa, że umie zmotywować zawodników do walki.



Dodaj komentarz:
Nick:


Kod:

1
 
 
 

 
1. San Antonio Spurs (1) 53 - 16
2. Houston Rockets (4) 47 - 22
3. Memphis Grizzlies (7) 41 - 28
4. Dallas Mavericks (8) 42 - 29
5. New Orleans Pelicans (12) 29 - 40
Tabela na NBA.com
Stan na dzień 24.03.2014

PUNKTY

ZBIÓRKI ASYSTY

Tony Parker

Tim Duncan Tony Parker

17.6 pkt.

10.0 zb. 6.1 as.

PRZECHWYTY

BLOKI SKUTECZNOŚĆ

Kawhi Leonard

Tim Duncan

Jeff Ayres

1.72 prz.

1.90 blk. 55.9 %
Statystyki na Spurs.com
Stan na dzień 24.03.2014
 

Czy Tim Duncan po obecnym sezonie opuści Spurs i zakończy karierę?





 
 
 

Spurs najlepiej rozstawioną drużyną? Wszystko na to wskazuje. W San Antonio żyją nadzieją, że przy zachowaniu rozsądnych minut dla Big Three uda się dowieźć najlepszy bilans w lidze i mieć przewagę parkietu w każdej serii nadchodzących Playoffów, nawet w potencjalnym Finale NBA.

(archiwum)
 
 
[
 

statystyka