Relacje

Zdziesiątkowani Spurs wygrali z Suns

10 grudzień 2017r. dodane przez Dariusz Kiedrzyński

Zdziesiątkowani Spurs wygrali z Suns

Bez Tony Parkera, Pau Gasola, bez Manu Ginobili'ego, Danny Greena (kontuzja podczas meczu z Celtics), Kyle Andersona oraz oczywiście bez Kawhi'ego Leonarda, Spurs zdołali ograć młodą ekipę z Arizony 104:101.

Po wczorajszej wygranej z Boston Celtics - w klasycznym stylu - ubiegłej nocy Spurs zmierzyli się w Alamo City z Phoenix Suns, którzy po bardzo słabym początku sezonu grają coraz lepiej. Tym samym, Ostrogi zakończyły swój trzymeczowy postój w San Antonio i na następny pojedynek udają się już samolotem. W każdym razie oglądanie Spurs w wyjściowym składzie: Aldridge, Gay, Forbes, Dejounte Murray i Sean Brandon Paul to sama przyjemność i, jak dla mnie, wciąż egzotyka. Suns wystąpili w składzie bez Steve'a Nasha i Amare Stoudemire'a, ale z Josh Jacksonem i Tysonem Chandlerem. Mecz od początku w zasadzie przebiegał po myśli Spurs, którzy szybko osiągnęli prowadzenie i trudno było uwierzyć, że może ono zostać równie szybko utracone. 19 punktów przewagi to w obecnej lidze raczej niewielki zadatek. Suns wykorzystali nieco ospałą i nieskuteczną grę Ostróg i odrobiły stratę, na szczęście Patty Mills trafił dwie z rzędu trójki pod koniec trzeciej odsłony dając nieco oddechu Spurs przed czwartą kwartą. TJ Warren trafił trójkę na 4 minuty przed końcem meczu i na tablicy widzieliśmy remis, następnie na minutę przed gwizdkiem Patty Mills stracił piłkę a Marquese Chriss dał jednopunktowe prowadzenie Suns (101:99).. Bryn Forbes przypieczętował wygraną Spurs trafiając bardzo ważną trójkę na 21 sekund do końca - czy musimy tak często przez to przechodzić, że wygrane Spurs przychodzą w męczarniach. 

Pięciu z dziesięciu graczy Spurs rzuciło więcej niż 10 punktów, z czego najwięcej LMA i Mills - po 20, Gay 16, Forbes 11, Paul 10.

Przed Ostrogami dwa dni odpoczynku i wyjazd do Dallas.