Relacje

Zaczynamy Rodeo Trip od porażki

5 luty 2019r. dodane przez Paweł Ostrowski

Zaczynamy Rodeo Trip od porażki

Sacramento Kings przed tym spotkaniem mogło się pochwalić serią sześciu zwycięstw z rzędu na własnym parkiecie, a z tymi najmocniejszymi w styczniu jak z Warriors czy Nuggets przegrywali po meczach na styku. Na start zatem Spurs mieli ciężki orzech do zgryzienai, zwłaszcza po informacji, która wypłynęła w dniu wczorajszym - Derrick White wypada na czas nieokreślony z drużyny i został w San Antonio.

SAN ANTONIO 112, SACRAMENTO 127

Kiedy spytany Pop o wynik badań MRI prawej stopy White'a odpowiedział 'niezbyt dobre'.

Plantar fasciitis - to ta sama kontuzja, którą miał Derrick na początku sezonu, ale w drugiej stopie. Komentarze Popa nie mówiły zbyt wiele, ale White będzie na pewno miał kilkumeczową absencję i nie podróżuje z drużyną podczas Rodeo Trip. 

To wielka strata dla Spurs po tym jak pod koniec stycznia poszedł w szalone 26 punktów, co było jego rekordem kariery. Przynosił też do drużyny atletyzm, poszanowanie piłki i rozumienie gry. Get well soon Derrick!

A co do meczu..

Spurs przegrali pierwszy mecz z serii wyjazdów grając fatalną obronę i pozwalając Kings na 127 punktów bez dogrywki. Szybko zakończona 5-meczowa seria zwycięstw i bez błysku gra zwłaszcza po tej bronionej części boiska.

DeRozan poszedł w lepszy mecz w ofensywie, odzyskując nieco miejsca dla siebie i 24 punkty na 10-15 z gry, LMA miał 22 punkty i 9 zbiórek, ale jak mówiłem w meczu nie tylko trzeba trafiać do kosza.

Dave Joerger ma teraz w Sacramento kilka prawdziwych, młodych kocurów, do tego nietankującym, grającym szybką pace-and-space gierkę ale to wszystko jego zasługa. Spurs nie wracali do obrony ani trochę, poszli w 0-20 w punktach w szybkim ataku, ale San Antonio potrafili okresowo wstrzymywać takie akcje rywali. 

Dla przykładu w drugiej kwarcie Kings nie zdobyli ani jednego punktu z kontry. To też zbudowało Spurs by odbić sobie prowadzenie.

Ale ta nadzieja na pozytywny rezultat zniknęła wraz z powrotem Kings do meczu, odjeżdżając w czwartej kawrcie raz jeszcze.

Bryn Forbes, Patty Mills i Marco Belinelli złożyli się na 5-22 za trzy w tym meczu. Nie muszą wszyscy za każdym razem odpalić. Ale dwóch z nich w tak ciężkim meczu wyjazdowym powinni rozstrzeliwać zza łuku, jeśli chce się wygrywać na wyjazdach takie mecze.

Spurs zatem przegrywają już drugi raz w Sacramento w tym sezonie.

Marvin Bagley III jest przekozakiem. 24 punkty i 12 zbiórek oraz TO.

Dobrego dnia wszystkim.