Relacje

Wygrywamy z Magic po to, by przegrać z Pacers

3 marzec 2020r. dodane przez Paweł Ostrowski

Wygrywamy z Magic po to, by przegrać z Pacers

San Antonio odbyli dwa spotkania w hali AT&T, które były bliźniaczo podobne do siebie. Zagrali z podobną, średnią a nawet poniżej średniej formą, bez Aldridge'a w środku i momentami bez pomysłu jak grać w koszykówkę. Megcz z Magic udało się wygrać, choć po ilości opinii mogę tam doszukać się próby przegrania meczu (stracona piłka i prosty layup na +1 w ostatniej akcji meczu), tak w meczu z Pacers, grając bez Victora Oladipo, którzy w ostatnim tygodniu mieli np. -38 z Raptors, byli na tle Spurs lepszym zespołem. W końcu też mają nie na żarty pozytywny bilans meczy rozegranych na wyjeździe, o czym Spurs marzą od dwóch sezonów.

INDIANA 116, SAN ANTONIO 111

Duże minuty musiała owszem zagrać pierwsza piątka Pacers by wywieźć zwycięstwo z Teksasu. Najmniej Turner 31, najwięcej TJ Warren 40 minut spędzili na parkiecie, używając też dobrych ale tylko dwóch zmienników, zwłaszcza McDermotta na 14 punktów w 18 minut, ale jednak ta piątka dała jakość, która wystarczyła na Spurs.

Na tych Spurs, którzy przez cztery tygodnie będą musieli zmagać się z brakiem Jakoba Poeltla, a też nie wiadomo kiedy wróci do gry LaMarcus Aldridge. Zatem grając z Drewem Eubanksem na pozycji centra - pierwszy start w karierze - i z Lylesem na pozycji numer 4, ten team momentami a zwłaszcza w minutach rezerwowych wyglądał jak Houston Rockets, bez centra.

Urywki dobrej gry Spurs były znów tylko urywkami, jak 10-0 seria na start meczu, albo wejście Patty'ego Millsa i szybkie 6 punktów w 2 sekundy (3+1), steal i layup, 34-26 po pierwszej kwarcie. Innym urywkiem, który postawił halę na nogi była seria 18-6, dzięki której odzyskaliśmy prowadzenie w czwartej kwarcie. Lonnie Walker tutaj mówi halo ziemia:

Tylko, Pacers mieli jakość w minutach Malcolma Brogdona - 26 punktów, 7 asyst, a Sabonis zaliczył 14 punktów, 11 zbiórek i 5 asyst. Spurs, to nie Rockets, i Trey Lyles (4x3 w meczu) dostał czapola od Mylesa Turnera w kluczowej akcji meczu przy -3 na sekundy przed końcem.

DeMar DeRozan 0 punktów w pierwszej połowie. Forbes nieźle rzuca ostatnio z dystansu, ale jest nieustannie problemem w obronie i kiedy tylko Spurs odzyskali prowadzenie w czwartej kwarcie, Forbes był nadal na parkiecie. Pacers lubią te szanse ze Spurs, efektywna gra, kiedy schodzą do pomalowanego. 

23 mecze do końca Spurs i są tacy, co wciąż wierzą. Ja nie.