Relacje

Wygrana na zakończenie preseason w meczu bez CP3 i Kawhi

16 październik 2017r. dodane przez Paweł Ostrowski

Wygrana na zakończenie preseason w meczu bez CP3 i Kawhi

TNT czepiło się ostatniego meczu Spurs w preseason i to był jedyny mecz jaki można było znaleźć w sieci i z bólem serca gdzieś w rozszerzeniu .ts wytargać za uszy. Dziewięciopunktowe zwycięstwo nad Rockets bez CP3 było warte jednak spojrzenia jak w tym roku może wyglądać rotacja Spurs.

Preseason bez Kawhi Leonarda *i początek sezonu bez Leonarda* to dla Popa pstryczek w trenerski nos, no bo jak tu ustalać rotacje jak brakuje Ci najlepszego gracza, TOP3 na świecie?

LaMarcus Aldridge w pierwszym składzie i Rudy Gay z ławki złożyli się na 18 z 32 z gry, pierwszy miał 26 punktów i 10 zbiórek a drugi 14-7-3-1. I wiecie co? To wcale nie musi wyglądać źle i ciężko.

Rotacja jest ustalona tak, by Gay, Ginobili i Lauvergne grali z drugiego unitu, zapewniając nadal spacing i punkty w ławki. Przynajmniej póki co. Danny Green wygląda, że poprawił swój drybling, swój kozioł i grę przy piłce, częściej ścina też pod kosz i jak zwykle jest potrzebny przy kontrach. 

Green, od niego zaczniemy, miał ładny all-around mecz. 3-8 za trzy tak dobrze nie wygląda ale podejmował bardzo dobre decyzje, miał 7 asyst, wyglądał bardzo dojrzale i możemy snuć nadzieję, że będzie tak wygladał dalej w sezonie regularnym.

Kyle Anderson zajął miejsce w piątce i był +8 w 26 minut, jakkolwiek przestała ta statystyka działać 'WOW' na koszykarski świat to Anderson był częścią pięknych akcji Spurs i obrona Andersona (żart?) nie była problemem. Mam na myśli, nie był minusowym graczem. Gość jest często w dobrym miejscu o dobrym czasie.

Wiecie, mam taką myśl związaną z odejściem Jonathona Simmonsa:

1) w Simmonsie było dużo gry typu 'ja, ja, ja!' . Patrzę na takiego Andersona i nie ważne jak jesteś wolny, jeśli jesteś w dobrej pozycji by realizować zaplanowane zagrywki, masz szansę.

2) San Antonio, jeden z niewielu klubów, który przyniósł straty na koniec roku pomimo ogromnego kontraktu TV, nie może sobie pozwolić na zachowanie ludzi za jakikolwiek pieniądz, na rzucanie pieniędzy na lewo i prawo. (Ale Gasolowi sypnęli, co burzy mój pomysł).

Rockets nie byli sobą, bo rozumiem, że dobra defensywa Spurs, że preseason ale Rox nie przekraczający 100 punktów w meczu to skandal. Rzucali dużo za 3 i będą rzucać jeszcze więcej, w tym meczu im nie siedziały trójki w drugiej połowie, tylko 4 trafione na 29 oddanych prób. Harden trafił tylko 5 z 17 rzutów i tylko 1 na 8 za trzy. Jestem absolutnie zaintrygowany tym, czy Chris Paul zostanie tutaj po najbliższym roku, bo nie wiem czy ma szansę tu rozwinąć skrzydła, czy to jest jego gra, czy Mike D'Antonio to jest jego tatuś.

To był też mecz kiedy patrzyłem pierwszy raz na Gay'a w koszulce Spurs. Trochę inaczej wyobrażałem sobie jego skoczność i jego wybicie, ale też nie jestem pewien czy jego gra to w tym momencie nie jest przypadkiem osłanianie swojego ciała. Po kontuzji Achillesa siedzą w głowie pewne ograniczenia, może jego ograniczeniem jest jego głowa ale niewiele odbija się od parkietu, na zdjęciach wygląda w rzeczywistości straszniej niż na parkiecie, jego rozpiętość jest na siłowni o wiele większa. Gay jednak ma tą łatwość w zdobywaniu punktów, ma dribble-move rozwinięty tak jak Manu Ginobili w swoich najlepszych latach, z obwodowych zawodników to gracz jakich mało w składzie, który potrafi samemu wydeklarować sobie rzut.

Czekam na więcej a przede wszystkim na więcej ze strony Popa kto będzie pierwszą, drugą opcją w meczach sezonu regularnego, które będą się kończyły na jakichś 90 próbach na mecz.