Relacje

Tylko jedni byli zmotywowani, drudzy byli tłem

9 kwiecień 2017r. dodane przez Paweł Ostrowski

Tylko jedni byli zmotywowani, drudzy byli tłem

Mając w świadomości jaki zespół będzie rywalem w pierwszej rundzie tegorocznych Playoffów, Spurs wyszli właściwie najmocniejszym składem ale w meczu byli tylko na papierze. Prowadzeniz przez Chrisa Paula Los Angeles Clippers walczą o coś namacalnego, o przewagę parkietu w pierwszej rundzie z Utah Jazz, dlatego powalczyli mocniej i udało im się zwyciężyć.

LOS ANGELES 98, SAN ANTONIO 87

Pomimo otrzymania już w pierwszej akcji meczu w głowę, Chris Paul zdominował nam pojedynek w AT&T Center. Gregg Popovich ceni sobie jego inteligencję jak niewielu w tej lidze i ten przypomniał, że w tej grze jest jednym z najlepszych. Spurs, choć w piątce Pop nikogo nie usadził, byli od początku niezainteresowani zwycięstwem, albo przynajmniej sprawiali takie wrażenie,

Ale też być nie musieli.

Przypomnijmy raz jeszcze: to już pewne - rywalem Ostróg w pierwszej rundzie będą Memphis Grizzlies, stary, dobrze znany wszystkim rywal. Drugiego bilansu ligi już nikt nie zabierze, nie można go już także poprawić. W konferencji zachodniej walka jest już tylko o ostatnie miejsce dające Playoffy, o które walczą Nuggets i Trail Blazers, a także niewiadomą jest kto zakończy sezon na czwartym, a kto na piątym miejscu w tej ósemce. W tej walce są Utah Jazz i właśnie Clippers, którzy wygrywając z San Antonio bardzo do tego miejsca się przybliżyli (mają także tie-breakera).

W meczu, w którym nawet kibicom brakowało powodów do gorącego dopingu, zabolał zimny koniec drugiej kwarty i seria 3-13 dla Clipps, która dała im prowadzenie przed przerwą w stosunku 43-52. W największym stopniu San Antonio byli zainteresowani tylko tym, by być zwartym i gotowym na zbliżające się najważniejsze rozgrywki w sezonie.

Super ciekawy wywiad Geno Auriemma w telewizji ABC i super radość, że Chris Paul nie będzie naszym rywalem ani w pierwszej, ani w drugiej rundzie.

Jeszcze wytrzymajmy dwa kolejne spotkania.