Relacje

Tony Parker wrócił do Alamo City (i jego zespół wygrał)

15 styczeń 2019r. dodane przez Dariusz Kiedrzyński

Tony Parker wrócił do Alamo City (i jego zespół wygrał)

Było miło i ciepło, był płacz i chusteczki, było nostalgicznie. Tony Parker, pierwszy raz od transferu do Charlotte, powrócił do Alamo City. Spurs jednak przegrali ten mecz 93:108.

Jedyny, najlepszy rozgrywający w historii klubu z San Antonio, czterokrotny mistrz NBA, Francuz z pochodzenia, niektórzy mówią, że bardzo miły gość – Tony Parker – powrócił do Alamo City, do miasta, w którym rozegrał 17 sezonów nosząc dumnie srebrno-czarny trykot i niejednokrotnie ratując nas z kłopotów. Powrócił w barwach Charlotte Hornets, jednak co z tego, wszyscy darzą go wielkim szacunkiem, uznaniem za to co robił dla Spurs, kim był dla całej społeczności. W odróżnieniu od powrotu do Alamo City Kawhi Leonarda, Tony Parker został przyjęty jak bóg. Przed meczem pokazano bardzo wzruszający film, w którym TP9 odegrał pierwszą rolę. Wszyscy płakali, wszyscy przywitali go owacją na stojąco. Było mi bardzo miło móc to oglądać i niejako w tym uczestniczyć będąc tysiące kilometrów na wschód od miasta Św. Antoniego gdzieś na łódzkich Bałutach. Niemniej, mecz przeciwko Hornets nie był już tak udany jak atmosfera w hali przed jego rozpoczęciem. Spurs przegrali wysoko, bo aż 93:108, pomimo świetnego występu LaMarcusa Aldridge’a (28 punktów, 10 zbiórek). Kemba Walker zagrał kapitalnie i w zasadzie to dzięki jego punktom i zaangażowaniu Szerszenie wygrały to spotkanie, które do początku czwartej kwarty było plus minu wyrównane (na korzyść zespołu MJ23). W czwartej kwarcie Tony Parker rzucał te swoje lay-upy. Dziwnie się wówczas czułem. Drapałem się także po głowie, kiedy Pop kłócił się z sędziami o jakieś zagranie Parkera.

Garść statystyk TUTAJ

Highlighty poniżej: