Relacje

Spurs znów na parkiecie, po pierwszym sparingu z Bucks

24 lipiec 2020r. dodane przez Paweł Ostrowski

Spurs znów na parkiecie, po pierwszym sparingu z Bucks

San Antonio Spurs znów na parkiecie, znów razem! Ponad 3-miesięczna przerwa nie była przerwą dla mnie przyjemną - to właśnie widok młodych Spurs działa na mnie kojąco. Nawet, jeżeli potwierdziło się to, że Spurs bez mobilnego centra z rzutem nie są drużyną gotową do walki o miejsce w Playoffach. O wyniku będzie dziś mało, napiszę to raz - Bucks wzięli sparing 113-92 otwierając blowout w drugiej połowie meczu, mając kandydata do MVP Antetokounmpo, który rzucił w 22 minuty 22 punkty.

SAN ANTONIO 92, MILWAUKEE 113

Becky Hammon grała pierwsze skrzypce w meczu, w którym Gregg Popovich był na ławce i wyglądał jak asystent, siedział w masce, coś tam wymachiwał rękoma.

Giannis prowadził Bucks i grał pierwsze skrzypce w meczu, w którym jego długi dwutakt był wystarczającą bronią na Spurs bez centra. To było mijanie jak tyczki rywali.

22 straty w pierwszym meczu Spurs w 40 minut gry, gdzie wynik wygląda na taki, jakby mecz trwał 48. To były też pierwsze poważne minuty kiedy Derrick White grał obok, nie zamiast Dejounte Murray'a. W końcu razem napędzali tempo gry, w końcu napędzali tą samą, nie inną piątkę. Efekt? Na pewno gra była szybsza (widać po wyniku), było sporo agresywności ale obecnie Spurs potrzebne jest coś co da defensywną tożsamość, ale trzeba próbować na czymś ją oprzeć.

Minuty dostali Keldon Johnson - wszedł jako pierwszy z ławki, ale też dalsza część ławki, Quinndary Weatherspoon, Chimezie Metu czy Luka Samanic. Surowość biła przed telewizora. Minut za to nie dostał Patty Mills dostał za to DNP. Niekoniecznie dziennikarze otrzymali odpowiedź od Becky dlaczego.

To też był mecz, w którym DeRozan siedział z tyłu, oddając młodym pole gry. Tak wygląda przyszłość Spurs, chociaż pewnie nie ta najbliższa, nie podczas końcówki sezonu - za to ta dalsza przyszłość, jasne. 

Przed meczem Pop:

Obviously, just the ability to learn is huge. If a young player is picking up what you’re trying to teach and carrying it over to game situations that tells a lot because being valuable in that sense and growing is a huge factor in your development. Next thing probably is work ethic. Who is willing to spend the time? Who really loves the game? Who wants to really be good? Who stays after practice, who comes in early? Who works on skills? It tells a lot. And also, how players relate to teammates. Does this young person have the potential to be a leader later on? Is he a follower? Is he strong, is he weak, mentally in that sense? What makes him tick and how does that fit into the overall picture of your team. So, those are some of the things we look at while we’re developing young kids.”

Keldon, Derrick, Dejounte i Lonnie - to była jedyna czwórka Spurs, która skończyła mecz z ponad 10 punktami. Tak też będzie wyglądał sezon Spurs, bez Aldridge'a i Lylesa. O dziwo, Bryn Forbes wyszedł wczoraj z ławki po raz drugi przez dwa sezony swojej przygody w NBA. Idzie zmiana.

Kto widział dziś pozytywy gry - łapka w górę.

Podnoszę jako pierwszy.