Relacje

Spurs znów górą, 69 punktów Utah w meczu

19 styczeń 2015r. dodane przez Paweł Ostrowski

Spurs znów górą, 69 punktów Utah w meczu

"Tam, tam się kierujcie" - pokazał Tim Duncan na zdjęciu obok. Utah Jazz nie mieli czego szukać w hali AT&T Center i w iście nieswoim stylu Spurs pokonali Nutki twardą grą i defensywnym skupieniem, tracąc w całym meczu ledwie 69 punktów.

UTAH 69, SAN ANTONIO 89

Niedzielna wersja defensywy Ostróg była niesamowita. 69 straconych punktów to oczywiście rekord sezonu ale i w pewnym rodzaju do powrót do meczy rozgrywanych w późnych latach 90' czy wczesnych '00. To będzie historią meczu, trzeciego z rzędu zwycięskiego. To także piąta wygrana na sześć ostatnich spotkań. Styczeń.

Kiedrzu podsumowuje to tak.

Spurs ze zdrowym Kawhi Leonardem i Tony Parkerem na boisku to zupelnie inna para kaloszy. To mistrzowskie kalosze.

— Dariusz Kiedrzyński (@Kiedrzu) January 19, 2015

W meczu, w którym Spurs mieli tylko 2 punkty w szybkim ataku, powstrzymywali rywala na 33.3% z gry w całym meczu, zamykając strzelców, limitując grę Utah na 22 punkty lub mniej w każdej z czterech kwartach. Nawet w garbage time. Ostatni taki przypadek? Rok 2009 i zwycięstwo 98-67 nad Wizards.

"It's never just your defense" ok Pop, bo też mieli gorszy dzień - w klubie jest więcej talentu niż na to wskazuje. Gordon Hayward miał ciężką przeprawę z Kawhi Leonardem, który miał jeden ciężko wyglądający upadek a Pop był przestraszony na śmierć. Do tego dochodzi Enes Kanter, ale ten akurat ma mecz do zapomnienia i w końcu Derrick Favours i młodzi gracze jak Trey Burke, Rodney Hood, Dante Exum czy Alex Burks, nieobecny dziś z powodu kontuzji ramienia. Przyszłością tego zespołu raczej nie jest ani nie był czwarty Aussie na parkiecie Joe Ingles obok Baynesa, Millsa, Exuma.

Chcemy oglądać shot-card Utah?

Parker, Mills i w końcu więcej Josepha pogrążyło trio Burke, Hood i Exum (6/20 z gry łącznie, 15 punktów), Hayward grał na 4/15 z gry i tylko 10 punktów, Splitter i Duncan też przeszkolili Favoursa i Kantera na 13 punktów i tylko 6/17 z gry. 73.4 punktu na 100 posiadań. Not the best game I've ever seen.

Manu Ginobili miał 4 bloki w pierwszej połowie, Spurs używali dodatkowych zasłon, gry na drugie tempo, ucieczek za plecy a to wszystko było możliwe dzięki ruchowi piłki, o którym głośniej od powrotu Leonarda. 23 asysty przy 31 rzutach, trochę taka Atlanta Hawks ale jeszcze nie San Antonio Spurs z 2013-14'. Najlepszym punktującym był Splitter czerpiący benefity ze wspólnej gry z Duncanem w post, ale oprócz niego pięciu graczy Spurs miało podwójną zdobycz punktową.

Trochę było straszenia Rudym Gobertem przez trenera Snydera, którego Utah wybrali dwa sezony temu w drafcie. Pop rzucił na niego trochę ciała Baynesa i jak to już z tym Baynesem jest, średni z niego obrońca (mecz na double-double, 12 punktów i 11 zbiórek). Gobert już ma markę dobrego rim-protectora w NBA, ma wzrost czego nie można się nauczyć i hello - musisz go respektować. Zakończył mecz na career-high 18 zbiórek, 13 punktów, 4 bloki i 2 asysty. 

JaMychal Green zagrał pięć minut i na razie nie ma co pisać, bo mówimy tu o 15 zawodniku w składzie.

Spurs wygrali zatem trzeci mecz z rzędu, co się nie wydarzyło od 17 grudnia.