Relacje

Spurs nadal bez porażki

24 październik 2017r. dodane przez Dariusz Kiedrzyński

Spurs nadal bez porażki

Koszykarze z San Antonio wygrali swój trzeci mecz w nowym sezonie - tym razem pokonali u siebie Toronto Raptors 101:97. Duża zasługa w tym sukcesie LaMarcusa Aldridge'a (20 punktów) i naszego "supa dupa" freaka Dejounte Murray'a, który zanotowała 16 punktów i zebrał aż 15 piłek. Bang!

Czy wiecie, że Rapts, Spurs, Warriors i Clippers są jedynymi drużynami w lidze, które wygrały co najmniej 48 spotkań w każdym z ostatnich czterech sezonów. Wiem, że to nie ma związku z dzisiejszym meczem, ale dobrze jest znać taki ciekawostki, by temperować niektórych znawców przepowiadających tegoroczną klęskę Spurs w sezonie regularnym.

Mecz był zacięty, to brzmi bardzo trywialnie. Toronto Raptors grali kosz za kosz z faworytami z Teksasu, pomimo faktu bycia totalnie zdominowanymi na tablicach (różnica bodajze 20 zbiórek na korzyść Spurs). Srebrno-Czarni mieli wielkie problemy z dbaniem o piłkę - już na początku pierwszej kwarty zaliczyli super-szybkie cztery straty, zaś w całym meczu na ich koncie zanotowali ich aż 20. Spurs urządzili dziś w AT&T Center święto blokowania - zaliczyli ich łącznie dziewięć, z czego Danny Green aż pięć. 

Wynik meczu oscylował wokół remisu do momentu gdy na pięć minut przed końcem ostatniej odsłony Spurs odpalili dwunastopunktową szarżę i wyszli na prowadzenie 97:85. To był koniec marzeń Raptors o wyciągnieciu W z Teksasu. Dodam, że D-Murray przypieczętował wynik trafiając swoje dwa rzuty wolne na 99:91 dla Spurs już w samej końcówce meczu.

Dwie szybkie myśli z tego meczu. Bardzo podoba mi się LMA w tym sezonie. Jest agresywny, chętny do gry, głodny emocji, jest przydatny i się nie patyczkuje. Starł się z Serge Ibaką pokazując jaja, przepychając się, za co obaj dostali po T. W końcu LMA wygląda na zadowolonego. Mam nadzieję, że tak zostanie po powrocie Kawhi'ego.

D-Murray po raz kolejny zrobił wielką robotę. Jaki on jest dobry, jak ja się cieszę, że on gra u nas. Robi mega progres. Ciekawe jak będzie wyglądać rotacja po powrocie Tony Parkera. Myślę, że jak Murray będzie tak kapitalnie grać, to Spurs nie będą się spieszyć z powrotem TP. 

Czy wiecie, że Murray jest drugim po Manu, rozgrywającym w historii Spurs, który miał +15 punktów i +15 zbiórek. Manu miał w 2008 r. też przeciwko Raps 34 oczka i 15 zbiórek. Witamy w Spurs, D!