Relacje

Przespany mecz z Clippers

21 styczeń 2019r. dodane przez Dariusz Kiedrzyński

Przespany mecz z Clippers

Są też takie mecze w sezonie. Mecze, o których chcemy zapomnieć. Mecze nudne, oddane bez walki, nie mające sensu. Spotkanie z Clippers właśnie takie było. Szkoda tego spotkania, bowiem każda porażka przybliża nas do "strefy spadkowej" na gęstym jak sos mamuśki Zachodzie.

Kilka spraw mi uciekło przez ostatni weekend. Brałem udział w rajdzie na orientację i zwyczajnie nie miałem czasu na pisanie o Spurs. Pierwsza sprawa. Spurs wygrali na wyjeździe z Minny 116:113 po bardzo ciekawym, zaciętym meczu. Druga sprawa. Dzięki ww. wygranej trener Spurs – Gregg Popovich – wyrównał rekord Pata Rileya pod względem największej liczby zwycięstw wyjazdowych. 520 sukcesów na koncie Popa robi wrażenie. Już niedługo będziemy mieć szansę, by przebić ten rekord – wystarczy wygrać w Filadelfii. Trzecie sprawa. Głosowanie na ulubionych zawodników mających wystąpić w meczu Gwiazd. Który z graczy Spurs zasługuje na miano „gwiazdy”? LMA czy DDR? Może ktoś z rezerwowych? Może nikt? Dajcie znać w komentarzach. Jedna jest prawda – ostatnie podsumowania głosów nie dają zawodnikom Spurs realnych szans na udział w tym „show”. Wg mojej oceny, lepiej, żeby sobie odpoczęli niż brali udział w tej „zabawie”. Czwarta sprawa. Mecz z Clippers. Porażki się zdarzają. Jednak Spurs potrafią przegrywać mecze, które powinny być z góry wygrane. Clipps grali dziś w nocy bez Lou Williamsa i Danillo Gallinariego – w zasadzie swoich dwóch najlepszych graczy. Spurs grali u siebie mając za pazuchą dwie wygrane z rzędu. Wiedzieli, że jest to ważne spotkanie. Że każda wygrana się liczy, bowiem stawka jest na Zachodzie bardzo wyrównana i jednego dnia jesteś w niebie, a drugiego już stoisz nad swoją trumną. Spurs zagrali słabo jak na ich możliwości. Nie byli zainteresowani wygraną. To Clippers chcieli wygrać, nie Spurs. Zresztą ciężko jest wygrać mecz, kiedy twój najlepszy gracz (DDR) zdobywa 8 punktów w całym spotkaniu i kiedy robisz non stop głupie straty. Chcę zapomnieć o tym meczu jak najszybciej. Życzę sobie i wam, by następne spotkanie (z 76ers na wyjeździe) przyniosło upragnioną wygraną i oczyszczenie.

Garść statystyk TUTAJ

Hajlajty poniżej: