Artykuły

Przedstawiamy wybory w drafcie Spurs 2019

7 lipiec 2019r. dodane przez Paweł Ostrowski

Przedstawiamy wybory w drafcie Spurs 2019

San Antonio Spurs jako zespół z wielką kulturą (obecnie nieco zachwianą), musi swój sukces budować na drafcie. Wielkie gwiazdy nie przychodzą tu codziennie, ciężko na rynku free agency zawojować z największymi, dlatego takie losy z loterii jak Tim Duncan, Tony Parker czy Manu Ginobili to złote okresy w dziejach San Antonio.

Po drafcie minęły już dobre dwa tygodnie, ale przejdźmy przez ten wieczór raz jeszcze - 850 komentarzy pod ostatnim postem nie tylko mnie, a wielu, już dobija.

Z 19 pickiem draftu 2019 San Antonio Spurs wybrali nie Słoweńca, a Chorwata, Lukę, nie Doncina a Samanica.

Derby Teksasu będą takie fun to watch!

To było trochę zaskoczenie, że w swoim pierwszym wyborem Spurs dodali do składu skrzydłowego, który potrafi bronić kilka pozycji, ale nikt nie sądził, że będzie nim właśnie Samanic. 

Uwielbiam ten kawałek filmiku z NBA Combine, który przed oczami wielu GMów grał twardo, dużo kozłował i robił wszystko na dużej płynności. Aby nie był drugim Davisem Bertansem, musi przybrać mięśni - takiego gracza Spurs mają - mieli znaczy się. W dniu workoutu dla Pacers Samanica, 19, zważono i przybrał z 208lbs (ok. 94kg) na 230 (to już jakieś 104kg) w dwa miesiące.

Luka do składu Spurs w NBA wejdzie od razu. Ale... Nassir Little był nadal dostępny.

Keldon Johnson

Johnson to drugi wybór Spurs, z pickiem 29 w pierwszej rundzie draftu. Guard, który był celowany przez draft ekspertów na bycie w loterii, był dostępny aż z 29 wyborem, i tutaj lepszą ocenę wszyscy wystawiają Spurs za sięgnięcie po gracza Kentucky.

Spory wingspan, aktywne ręce, numer trzy w koszulce w Lidze Letniej Spurs (ex George Hill numer). W swoim drugim meczu w tych rozgrywkach wpadło 29 punktów, 7 zbiórek, 3 przechwyty, na 58.8% skuteczności z gry, nawet jedna trójka z połowy, gość jest interesujący.

Ledwie 19-letni Kohnson ma twarz dziecka, gra jednak z pasją po obu stronach parkietu. Atletyczny, wygląda, że ciało ma już NBA-ready i calkiem wypracowany jumper. W Kentucky to było 38.1% z gry przy 3.2 próbach na mecz.