Relacje

Przed trasą wyjazdową znów porażka w domu

4 luty 2018r. dodane przez Paweł Ostrowski

Przed trasą wyjazdową znów porażka w domu

Spurs w tym sezonie są aż 30-4 gdy zdobywają co najmniej 95 punktów w meczu. W sobotnią noc Spurs przegrali po raz drugi z rzędu przed własną widownią rzucając 111 punktów defensywie Jazz. To poziom Golden State Warriors i Houston Rockets, więc nie ofensywa była problemem. Jazz grali bez swojego lidera w ofensywie, Donovana Mitchela a i tak stracili 120 punktów.

JAZZ 120, SPURS 111

Jasne, Ricky Rubio miał career-high 34 punkty i naprawdę rzucał jak nie on, bo trafił aż 11 z 14 rzutów, aż 3 z 4 prób z dystansu było udanych. Rubio nawet w mid-range to 40.8% przy oddawaniu niecałych czterech rzutów na mecz z tego obszaru. To naprawdę czołówka i poziom hmm, Rajona Rondo?

Za NBA.com Jazz wjeżdżali z piłką w pomalowane 69 razy, rzucili 28 punktów z tego i rozdali 13 asyst. Sam Rubio za tą statystyką, zrobił wjazd aż 26 razy. Dla porównania, lider NBA pod tym względem Russell Westbrook wjeżdza pod kosz ledwie 18.9 razu.

Spurs próbowali Rubio trzymać bez piłki, i bronili inaczej pick&rolle z jego udziałem ale rezultat niemal zawsze był taki sam, np. rozrzucenie do Joe Inglesa na obwód (powinna być taka pozycja zapisana specjalnie dla niego). Pau Gasol też często spóźniony z pomocą w obronie pick&rollu, Patty Mills wychodził do pomalowanego a to sprawiało, że sam za linią za trzy stoi i czeka Alec Burks. 

Gdy w czwartej kwarcie Spurs zeszli do -3 Rubio znów wziął się do pracy i zagrał kolejny wzorowy drive and kick. Mills znow został swojego zawodnika by asekurować podanie lobem do Rudy'ego Goberta co zostawiło Royce'a O'Neale'a wolnego. Nawet jeżeli biegł do niego zaraz po skierowaniu tam piłki, Mills nie jest wystarczająco długi by kontestować takie rzuty.

Kilka błędów w komunikacji. Jazz są dobrzy... Problem w tym, że pokonywali zbyt łatwo w pierwszej linii naszej obrony a kiedy tak się dzieje zawsze ścigasz, ganiasz.

Przyznał Manu całkiem słusznie.

Na krótko przed meczem przyszla informacja o tym, że Davis Bertans zacznie mecz w miejsce Pau Gasola. Jego obecność na parkiecie pomagała uzyskiwać miejsce dla rzucających z dystansu, Spurs nigdy jednak nie odzyskali prowadzenia, ktorego dopuścili się w pierwszej kwarcie. Wielka szkoda, że San Antonio dopuszczało się do błędów w defensywie, zwłaszcza, że zaprzepaścili to co nie tylko Aldridge (32 punkty) ale i Parker oraz Ginobili wnosili do ataku (25 punktów).

Nadzieja, że Murray jest typem takiego gracza, który będzie mógł wyciszać graczy na jedynce jak np. Ricky Rubio.