Artykuły

Przed serią z Houston Rockets

1 maj 2017r. dodane przez Paweł Ostrowski

Przed serią z Houston Rockets

Nie było to ładne, nie było to sexy ale Spurs meldują się w drugiej rundzie Playoffów po sześciu meczach z Memphis. W końcu, po częstych i gęstych spotkaniach z Miśkami w końcówce sezonu regularnego i znów w serii meczy w fazie posezonowej czas na zgoła innego, naszpikowanego ofensywą rywala, który zdominował na swojej drodze już pierwszą ofiarę - przyszłego MVP sezonu regularnego Russella Westbrooka i jego Thunder w stosunku 4:1.

ROZKŁAD JAZDY

Słusznie, do kolejnych rund zameldowali się po prostu lepsi. To nie tylko nr 2 i nr 3 w konferencji zachodniej ale i prawdopodobnie dwie z czterech najlepszych drużyn w całej NBA, na przestrzeni całego sezonu potwierdzając swoje apisracje do bycia kontenderem.

Spurs swój byt WCS zapewnili sobie dzięki fenomenalnej wersji Kawhi Leonarda, który usłyszał od Popa, że jest 'najlepszym graczem ligi'. Jeżeli planujesz zatrzymać San Antonio, pomyśl najpierw jak zatrzymać go w ofensywie i nie zostać przez niego zatrzymany w defensywie, ponieważ te dwie rzecy ma opanowane do perfekcji. Leonard wszedł w pierwszej serii w 'Kobe mode'. i notował 31.2 punktu na 71.5% true shooting

To także dzięki pełnej 48 minutowej obsadzie pozycji nr 1 Spurs znaleźli się tutaj. Tony Parker w 27.2 minuty na parkiecie nie był minusowym graczem w obronie, notował 16.3 punktu na mecz a to wraz z połączeniem 10.2 punktu od jego zastępcy, Patty'ego Millsa dawalo pełną agresywną grę z pozycji rozgrywającego przez cały mecz. To także 22 na 42 tych panów z dystansu (52.4%) w pierwszej serii.

Poza tym trio, Spurs nie mieli tyle wsparcia od pozostałych. Startujący LaMarcus Aldridge i Danny Green, których średnie 14.8 i 5.8 ppg były niższe niż z przebiegu ich całej kariery, odpowiednio 22.1 i 8.8. Gasol, długo Manu Ginobili nie potrafili się odnaleźć tak jak Tony Parker w rzeczywistości Playoffowej.

Rockets póki co zdobywają 112.8 punktu na mecz w tych Playoffach, mając tylko gorszą ofensywę od potwora Golden State Warriors (119.5...) i uwaga - osiagneli taki wynik trafiając tylko 28% rzutów za trzy. Eric Gordon, Lou Wiliiams, Patrick Beverley i James Harden robili to jeszcze na w porządku poziomie (39%) ale słabo w tym miejscu wypadł Trevor Ariza i Ryan Anderson.

Harden, największy rywal Westbrooka po statuetkę MVP, miał pięć dni przerwy przed pojedynkiem ze Spurs. Tak długo jak Spurs nie powtrzymają jego produkcji, jego i ośmioosobowej rotacji Rockets, będą zdobywać punkty przeciw komukolwiek. Ich obrona jednakże, mimo dobrze wyglądającej w serii z OKC, pozostaje dużym znakiem zapytania.

Wszystkie cztery spotkania w sezonie regularnym kończyły się w samych koncówkach. Było 3-1 dla San Antonio, trzy spotkania rozstrzygały się dwoma punktami (101-99, 102-100, 112-100) a jeden rozstrzygał się różnicą sześciu (106-100). PS Spurs w pierwszym meczu są faworytem na -5.5 przez bookies.

Spurs przez cały swój sezon wybierali pomiędzy Dedmonem a Gasolem na pozycji centra. W serii z Grizzlies był to albo Dedmon albo Lee. Dedmon zaczął w piątce pierwsze trzy mecze i miał całościowo jeden celny rzut z gry. Pop rzucił Lee na G4 i mimo porażki, zostawił go do końca serii. Spurs wygrali G5 i G6 ale David był w nich -11.

To ciekawe, ale Rockets po trzech meczach sezonu regularnego radzą sobie najgorzej z piątką Spurs kiedy na parkiecie jest podejrzany o bycie najgorszym obrońcą, Lee. Ci z kolei ruszą piątką Beverley, Harden, Ariza, Anderson i Capela. 

Matchupy do oglądania: oczywiście Harden i Leonard, pomimo, że grają na innej pozycji. Rockets mieli przewagę w serii z Rockets, bo ich najlepszy obrońca Beverley grał przeciwko Westbrookowi. Teraz, Ariza i jego 31 lat to nie jest duma Mike'a D'Antoniego przed kryciem Leonarda. Andre Roberson, najlepszy skrzydłowy obrońca Thunder, rzucony został na Hardena i teraz Kawhi zostanie rzucony jako stopper, plaster. Kiedy ten będzie odpoczywać, Danny Green powinien zostać oddelegowany do obrony Brody, ale nie ma wątpliwości, że w czwartych kwartach będzie to Kawhi stał przeciwko Hardenowi.

Oto jak Rockets szybko wybili z głowy trenerowi Donovanowi grę Kanterem.

To jest wyzwanie dla Gregga Popovicha kim będzie bronił pick&rolle z Jamesem Hardenem. Nikt w San Antonio poza Dedmonem nie udowodnił, że jest w stanie dobrze bronić rolującego. Ani Gasol ani Lee nie są elitarnymi obrońcami rolującego w sezonie regularnym. Można zakładać w ciemno, że trener D'Antoni będzie swój atak prowadził przez grę pick&roll przeciwko wymienionym wysokim i być może przeciwko Aldridge'owi - i kiedy znajdzie słabe punkty, sprawi, że Popovich nie będzie mógł nimi grać. Sposoby na to? Podwajanie, switche, na pewno nie popularne hedge out.

Pop nie mierzył się z D'Antonim w Playoffach od 2000 roku...

Zwalniać atak, grać swoim najwolniejszym pace w lidze, stać na nogach w obronie, mądrze pomagać ze skrzydeł (bądź tu mądry i nie zostaw shooterów Rockets w narożnikach). Znaleźć trochę ofensywy u rezerwowych, wskrzesić Jonathona SImmonsa do składu, kiedy trzeba grać nisko. Liczyć na umiejętności Leonarda, oglądać jego Kobe mode jak najdłużej.

Tylko tyle albo aż tyle musi sie stać, by tą serię wygrać.