Relacje

Powrót CP3, Rox rozbijają Spurs 136:105

1 grudzień 2018r. dodane przez Dariusz Kiedrzyński

Powrót CP3, Rox rozbijają Spurs 136:105

Po upokarzającej porażce z Wolves, dostaliśmy porównywalne lanie od Rockets. Niech ktoś mnie obudzi z tego koszmaru.

Wczoraj przygotowywałem się merytorycznie do tego meczu, poczytałem kilka ciekawych wpisów o Houston Rockets, m.in. o tym, że sięgnęli w tym sezonie dna, od którego powinni się lada moment odbić. Po spotkaniu ze Spurs, ich rywalu zza miedzy, można napisać spokojnie, że sprawy w H-Town będą układać się coraz lepiej - wrócił Chris Paul i choć jego dzisiejszy występ nie był najlepszy, to jednaj CP3 dyrygował Rox jak zawsze, niczym generał. 

Gdy przedwczoraj pisałem o meczu z Wolves (przegranej 38 punktami) nie sądziłem, że 48 godzin później będę zmuszony do zamieszczenia podobnych przykrych stwierdzeń, co wtedy. Żałosna porażka, blow out, 31 punktów w plecy, dwie kwarty: w pierwszej 39 oczek na koncie Rox, w trzeciej 40, nasi przeciwnicy tracili ostatnio po 125 (!) punktów na mecz, dziś tylko 105 ..... Czy może być jeszcze gorzej? 

Rockets rozjechali nas ofensywnie, podobnie jak mecz temu Wolves. Rzucili nam 22 trójki na bodajże 54 próby (ponad 50 trójek w meczu - nie mogę się do tego przyzwyczaić). Najlepsze jest to, że to był przedsmak tego, co Rockets mogą grać w tym sezonie w pełnym składzie. Spurs nie mieli odpowiedzi na swoich przeciwników, byli bezradni i sfrustrowani. Wydaję mi się trafne określenie, że zbliżamy się do jakiegoś bliżej nieokreślonego dna i albo tam ugrzęźniemy, albo spróbujemy się od niego odbić, sam już nie wiem.

Porażka 31 punktami to druga najbardziej bolesna porażka w historii klubu. 

Od 1987 roku nie przegraliśmy dwóch z rzędu meczów mając stratę więcej niż 30 punktów do przeciwników.

Szósty raz w tym sezonie Spurs stracili więcej niż 120 punktów w meczu, czwarty raz więcej niż 130. W ostatnim sezonie nie było meczu, w któym przeciwnicy Spurs przekroczyli barierę 130 oczek w spotkaniu. 

Skrót meczu poniżej: