Relacje

Pistons rozbici, rewanż za porażkę początkiem grudnia

29 grudzień 2019r. dodane przez Paweł Ostrowski

Pistons rozbici, rewanż za porażkę początkiem grudnia

Grudzień, który miał być miesiącem przełomowym w sezonie San Antonio - większa ilość czasu w domu, bezcenne dni na treningi, więcej odpoczynku - pozostanie miesiącem ponad 0.500, dzięki dzisiejszej wygranej nad Detroit 136-109. To kolejny szalony ofensywnie mecz w wykonaniu Spurs, którzy przed czwartkowymi derbami z Dallas zagrali z przodu na 145 punktów z Memphis.

DETROIT 109, SAN ANTONIO 136

To była taka wygrana, która powinna zdarzać się o wiele częściej w tym sezonie. To Spurs posiadali w tym meczu dwóch najlepszych zawodników na parkiecie - DeMar DeRozan niemalże nie pudłował dziś wcale, miał 13-16 z gry i aż 8 asyst, grając na najlepszym +/- równym +38. Trójek nie próbował, ale za to próbował je LaMarcus Aldridge, który otworzył mecz takim rzutem a skończy cały mecz mając ich aż 5! I na tle masujących go Drummonda i Griffina zebrał też 12 piłek, miał 2 bloki, 25 punktów i +35? Do tego wszyscy inni starterzy byli plusowi - Lyles 50% z gry, Forbes trzy trójki i 75%, Murray na 62.5%? Biorę to w ciemno!

A skupiam się w tym pierwszym akapicie na statystykach i cyferkach, bo ta skuteczność jest iście imponująca i w sumie wszystko w tym meczu pływało i ruszało się jak należy. Aż 18 celnych trójek, co jest rekordem sezonu,  były niezastąpione minuty gwiazdorów, były punkty zmienników, była dominująca kwarta 42-25 (trzecia) i w sumie kazda inna też wygrana. Kiedy oglądałem tak pełny mecz w wykonaniu Spurs?

Praca została wykonana też z tyłu, bo Pistons wg statystyk zostali zatrzymani na 47% skuteczności w pomalowanym. Oczywiście, Pistons to taki loteryjny zespół nadal, no i grali bez bardzo dobrego Luke Kennarda, który mordował Spurs w pierwszym meczu, w którym jeśli ktoś nie pamięta, to my polecieliśmy -30. 

I teraz ciekawy fakt - jesteśmy 13-18 i z tym bilansem mamy 11.5 meczu straty do pierwszego miejsca, tyle samo co będący na ósmym miejscu Portland Trail Blazers...

GO SPURS GO!