Relacje

Pan Miyagi dać nauczkę

7 luty 2019r. dodane przez Dariusz Kiedrzyński

Pan Miyagi dać nauczkę

Tak, Warriors przebili się przez Spurs jak pięść Miyagiego przez cegły i teraz pozostaje nam ładnie malować płotek.

„Taaak, maluj ten płotek z góry na dół, z góry na dół, naucz się cierpliwości i dokładności, potem przyjdzie czas na prawdziwą walkę” mógłby spokojnie powiedzieć Pan Miyagi do swojego ucznia z filmu VHS Karate Kid. Zresztą przykładów „prawdziwej nauki” w filmach jest więcej. Pamiętam je jak przez mgłę, ale siedzą one głęboko w moim umyśle. Choćby nauka dana Jean Claude Van Damme’owi w Krwawym Sporcie, który musiał łapać pałeczkami muchy, by zostać „wojownikiem z krwi i kości”. W sumie w tym filmie były inne ciekawe zajawki – w stylu zrzucania kokosów rano na klatę Van Damme’a czy specjalnie upicie go do nieprzytomności i sprowokowanie bitki z miejscowymi bambrami. Powyższe retrospekcje miałem podczas meczu z Warriors. Spurs byli tymi niepokornymi uczniami, którzy otrzymali „naukę” od swoich mistrzów. Wszyscy spodziewali się srogiego lania, wszyscy wiedzieli, że Spurs to przegrają. Dobrze, że w trakcie meczu nikt z naszych nie został wytransferowany, jak Harrison Barnes, który trafił w połowie swojego spotkania do Kings. W sumie, to podzielam zdanie, że Spurs dobrze zrobili w okienku transferowym i nie szukali nikogo na siłę, by się wzmocnić i, że nie oddali żadnego młodego, przyszłego talentu. To okienko transferowe to istne szaleństwo. Lakers zwariowali, moim zdaniem, dając taką ofertę Pels (10 chłopa za jednego) w myśl LeBron chce, LeBron dostanie. Wracając do meczu, to Spurs byli przy Warriors przez pierwszą kwartę, później już nie byli. Co ciekawe, Spurs dali sobie rzucić aż 50 punktów z szybkiego ataku (to rekord Warrs od przeszło 20 lat). To straszne. Nie lubię tych „schedule loss” i ławkowania graczy z powodu „rest” albo „load management”. Przypomina mi się 2012 r. i mecz z Heat, po którym Pop został ukarany i musiał wpłacić 250 tys. zielonych na konto NBA za to, że w meczu telewizyjnym nie zagrał Timmy, Parker i Manu i Kawhi. Dziś nie zagrał LMA i DDR – i w sumie liga ma podstawy, by ukarać Spurs, jednak, jeśli dziś zagra komplet w meczu z Blazers, to liczę na przychylność władz NBA (zgodnie z prawem za takie wybryki mogą dać 100 tys. dolców kary). Wynik 102:141 boli, jak się na niego tak patrzy z boku. Jednak liczę, na to, że Spurs pokażą pazurki w meczu z Blazers, który odbędzie się już za kilkanaście godzin (back to back).

Garść statystyk TUTAJ

Skrót meczu poniżej: