Artykuły

Ogórkowe przemyślenia - cz. 11

8 lipiec 2016r. dodane przez Dariusz Kiedrzyński

Ogórkowe przemyślenia - cz. 11

Do podpisania jeden krok, jeden jedyny i nic więcej …….. Davis Bertans podpisze kontrakt ze Spurs (przy dobrych wiatrach). Yeah!

Tak, ten rudawy Łotysz, którego Spurs wybrali z numerem 42 w drafcie 2011 roku (w tym samym, w którym Kawhi Leonard i Cory Joseph założyli czapeczki San Antonio), dostanie szansę gry w naszym ukochanym klubie. Oczywiście, jeśli pomyślnie dla budżetu klubu ułoży się sprawa emerytury Tima Duncana oraz powrotu Manu Ginobiliego.
Davis Bertans podpisze dwuletni kontrakt wart dwa miliony dolarów – pisałem już o tym we wcześniejszych odsłonach „Ogórkowych przemyśleń”. Wówczas była to jedynie pogłoska, dziś jest to niemalże pewne. 
Bertans ma zaledwie 23 lata, spore doświadczenie w grze w europejskich klubach oraz smutne dwa rozdziały życia związane z kontuzjami (dwa razy zerwał więzadła w kolanie – pierwszy raz w 2013 r., drugi zaś w marcu 2016 r.).  
W tym roku ze swoim hiszpańskim klubem – Laboral Kutxa Baskonia – dostał się do Final Four Euroligi. Całkiem nieźle, jak na team z niewielkim budżetem.
Bertans jest wysokim, mierzącym, w zależności od źródła, 206 -208 cm wzrostu, atletycznym zawodnikiem, który świetnie czuje się za linią rzutów za trzy (do tej pory trafiał około 40% tych rzutów – imponujące).
Davis potrafi dostać piłkę i w ekspresowym tempie (quick release) oddać rzut. Jego wzrost, zasięg ramion, czucie piłki są imponujące. Ten bardzo dobry strzelec cechuje się również świetną etyką pracy (to dla Popa) oraz charakterem wojownika (słowiańska krew).
 
Jego gra przypomina wielu grę Kevina Duranta (okej, to nie moje porównanie, tak słyszałem, tak przeczytałem). Dla wielu jest to łotewski Peja Stojaković, dla niektórych lepszym Mattem Bonnerem (kiedyś już pisałem o zaletach naszego króla sandwiczy). W każdym razie, Bertans ma wchodzić z ławki i rzucać trójki, bezlitośnie, bez opamiętania.
 
Oprócz trójek, Davis świetnie się porusza po boisku, dobrze zbiera, skacze do bloków, ładuje piłki z góry – tylko czy jest w stanie odnaleźć się w NBA?
Chcę, by dostał szansę. Po pierwsze, jest Bałtem, a tych nie ma zbyt dużo w NBA. Po drugie, cała jego rodzina gra w kosza (brat, ojciec), Po trzecie, podoba mi się idea europeizacji rotacji Spursów (Marjanović, Milutinović, Bertans). Na serio, chłopak nic nie kosztuje, a może dać dobre minuty. 
 
Give man a chance!
BTW. Wiecie, że 71% cap space Spursów idzie na wynagrodzenia jedynie trzech graczy – Leonarda, Aldridge’a oraz Parkera.