Relacje

Nowa, tegoroczna wersja Big Three Spurs robi demolkę na 76ers

18 grudzień 2018r. dodane przez Paweł Ostrowski

Nowa, tegoroczna wersja Big Three Spurs robi demolkę na 76ers

Spurs roili się na parkiecie i przeszkadzali 76ers jak tylko mogli, którzy byli zimni jak lód w San Antonio, co przełożyło się na rozstrzygnięty wynik meczu już na początku czwartej kwarty - choć jeżeli liczyć 20-punktowe prowadzenie jako rozstrzygnięty mecz to tak było już po kilku minutach trzeciej odsłony. Chicago Bulls mają jednak inne zdanie na ten temat.

PHILADELPHIA 96, SAN ANTONIO 123

Spurs zakończyli domową serię 6 spotkań u siebie z bilansem 5-1. Czy ktoś przypuszczałby, że jedyna porażka przypadnie w meczu z Chicago Bulls?

Jeżeli miałbym doszukiwać się gdzieś porażki, powiedziałbym, że to będzie właśnie w takim, jak z 76ers meczu. Szóstki wyglądały na najcięższy matchup, siejąc zagrożenie na każdej pozycji, mając już z powrotem Jimmy'ego Butlera w składzie, może poza ławką rezerwowych, która po tradzie po Jimmy'ego skróciła się znacznie, wciąż nie mając na niej Fultza.

Narracja nie zawsze jest oczywista, ale tym razem była: dwa dni po prowadzeniu 21-punktowym z młodym zespołem Byków, drużynę prowadzoną przez byłego asystenta Spurs, gospodarze znów znaleźli się w bliźniaczej sytuacji ale przeciwko znacznie bardziej utalentowanej drużynie z Philadelphi.

To było oczywiste, że nawaliliśmy tamtej nocy. Wypuściliśmy jeden taki mecz, ale dwa mecze z rzędu? To nie może się przytrafić. - Rudy Gay

I faktycznie, nie przytrafiło.

76ers zaczęli mocno to spotkanie, zwłaszcza, że momentami Embiid wygląda po prostu jak nie do powstrzymania. Potrafi rzucać albo masywnie wjechać w trumnę. Już teraz zdobywa 26.9 PPG więc kiedy dojdzie do przeobrażenia w bestie, może być nie do złapania. Prowadzenie rywale złapali już od pierwszych minut gry, wychodząc na dwucyfrowe prowadzenie i korzystając z dwójkowych akcji oraz umiejętności Simmonsa w dominowaniu pod koszem.

Spurs jednak dopiero się rozgrzewali. Skupienie pomógł złapać im w początkowych fragmentach DeMar DeRozan, na którym w pojedynkę polegał atak, dostawał co rusz zasłonę od Millsa i dostawał po switchu niższego rywala, TJ McCollum nie miał nic do powiedzenia. DeRozan był wyższy i w zależności od akcji, wchodził pod kosz, był agresywny po swoich rzutach albo trafiał je z półdystansu. 

Potem doszedł Davis Bertans z ławki trafiający trójki, zgrywał się świetnie z Rudym Gay'em (21 punktów w meczu), Derrick White czapował ludzi wyższych od siebie, zaczęła się wzajemna pomoc i przyszła determinacja. Do czasu aż wróciłą pierwsza piątka starterów na mecz, Spurs byli w stanie wyjść na prowadzenie solidną obroną, w tym podwajaniem Joela Embiida, co kończyło się spowolnieniem go. Ten run pozwolił na przejęcie kontroli nad meczem i tylko 17 punktów Sixers w drugiej kwarcie, 60-49 do przerwy.

W odróżnieniu od sobotniego upadku, Spurs wyszli na drugą połowę równie skupieni co przed przerwą. Byli przygotowani. Aldridge trafiał putbacki i jumpery, ciałem był przy Embiidzie DeRozan karmił Gay'a podaniami, które ten łatwo kończył punktami. Tak swobodnie.. Jakob Poeltl w swoich minutach z ławki wyglądał jak super fit do tego teamu Spurs uzupełniając minuty kiedy Aldridge odpoczywał - on i Bertans mogli pochwalić się ofensywną zbiórką przy trzech obrońcach koło nich. 

Musimy być pewni jak rozprowadzimy to. Aldridge, DeMar DeRozan i Rudy Gay są tak niesamolubni w swojej grze... Po rzutach wolnych, timeoutach, po niczyich piłkach, muszę ocenić kto potrzebuję piłki w danym czasie, rozważając matchupy, tego typu rzeczy. - Pop

61 punktów, 27-45 z gry, niemal wszystko pochodziło bez używania rzutów trzypunktowych trójki Gay, DeRozan, Aldridge. Wszyscy po 20 punktów w meczu. 

Myślę, że zaczynają rozgryzać się wzajemnie. Defensywnie, mamy więcej rytmu i zdrowia, rozumiemy powód dla którego to robimy. To zostało pokazane w tych meczach przed własną widownią. Ciesze się z progresju. Mamy nadal dużo pracy do wykonania." - kontynuuje Pop

Podczas tego sześciomeczowego siedzenia w San Antonio, Spurs byli na poziomie 119.0 puntków w ofensywnym ratingu i 100 w defensywnym, co w obu przypadkach jest drugim najlepszym wynikiem w lidze.

GO SPURS GO!