Relacje

LMA akcją 2+1 dał wygraną Spurs, w nagrodę jest All-Starem w Charlotte

1 luty 2019r. dodane przez Paweł Ostrowski

LMA akcją 2+1 dał wygraną Spurs, w nagrodę jest All-Starem w Charlotte

Hello world! Mamy pierwszy dzień lutego, a Spurs kończą miesiąc z bilansem 11-5, w tym serią 4 zwycięstw pod rząd. Została ona zaczęta zwycięstwem nad zdziesiątkowanymi kontuzjami i humorami Pelikanami, a trzema wygranymi we własnej hali kończymy, choć to mecze były cierpkie w obronie. 114 punktów Nets w czwartkową noc też było cierpkie a Spurs do ostatnich sekund nie byli pewni wygranej.

BROOKLYN 114, SAN ANTONIO 117

Znów miało być łatwiej, a wcale nie było. 

Spurs do pełni zdrowia brakowało tylko powrotu DeMara DeRozana a i ten wrócił tej nocy. W samą porę przed ciężkim lutym i Rodeo Trip. DeRozan wrócił do piątki, chwalił, że czuje się świeżo i jest gotowy do gry. Jego powrót jednak nawet w Spurs nie był najważniejszą rzeczą tej nocy, bo został przyćmiony przez LaMarcusa Aldridge'a, który pojedzie na weekend gwiazd do Charlotte. To po pierwsze.

Po drugie, LMA zaliczył akcję 2+1 na 51s przed końcem, po której Spurs uciekli na 115-111, a po trójce Nets (oczywiście znów brak zbiórki w obronie) LMA stanął na linii rzutów wolnych i z zimną krwią wykorzystał oba rzuty osobiste, 117-114, game ball.

San Antonio ma więc jednego All-Stara, a w obliczu trade deadline drużyna nie powinna szukać rozgrywających, bo Derrick White pięknie wchodzi w buty Manu? Może za duże słowo, ale ten drugoroczniak mnie zadziwia, a średnie zbiera takie, jak Manu w tym samym czasie.

Dziś White zdobył 26 punktów, pobił swój rekord kariery, robi po prostu różnicę, jak to zauważył Aldridge:

"He's working hard, he helps this team get better. He's making the right reads, he's growing offensively (and) he's getting to the basket. I think he's that difference maker right now."

Nets, którzy przed tym meczem wygrali 7 z ostanich 8 spotkań nie dawali za wygraną przez długi czas. Wyszli z opresji, wrócili z 12-punktowej straty i na 8 minut przed końcem prowadzili 97-90, przez długi czas kręcąc wynik w okolicach remisu.

Trochę strefy, trochę zaskakujących akcji, trochę gry w up-tempo, której nie mogę zdzierżyć, co zrobić.

Mecz fun to watch do kawy.