Artykuły

Listy z Alamo #7. Co słychać u naszych rywali? South-West Division

29 sierpień 2018r. dodane przez Franek Gromadzki

Listy z Alamo #7. Co słychać u naszych rywali? South-West Division

Ocierając łzy po odejściu Manu, kończę ten cykl. Została już tylko nasz dywizja południowo- zachodnia. Jest dla mnie najciekawsza w lidze, najtrudniejsza do przewidzenia i zawiera kontendera do mistrzostwa. Południowy zachód jak zawsze jest ekscytujący.

DALLAS MAVERICKS

Prawdopodobnie ostatni sezon Dirka, będzie również pierwszym sezonem szykowanego na jego następcę Luki Doncicia. Mavs podjęli ryzyko oddając swój piąty pick w tegorocznym drafcie oraz pierwszorundowy pick 2019 (zatrzeżony w top 10) by wybrać z trzecim numerem gwiazdę europejskich boisk. Poza tym udało się wreszcie załatać wielką dziurę pod koszem którą mają od odejścia Tysona Chanlera. DeAndre Jordan powinien być de facto większym wzmocnieniem w tym sezonie niż Doncic. W poprzednich rozgrywkach Mavs byli liderami w meczach przegranych różnicą do 10 punktów, w tej statystyce widać potencjał jaki mają by skoczyć w górę tabeli i być może nawet powalczyć o play-offs. Ich pierwsza piątka wygląda bardzo solidnie, a biorąc pod uwagę, że mają wciąż jednego z lepszych trenerów w lidze możemy być świadkami dużej niespodzianki z ich strony. Pod tym względem należą do grona drużyn które mogą zaskoczyć ekspertów, w którym dzielą miejsce z między innymi Los Angeles Clippers.

PG: Dennis Smith Jr, JJ Barea, Jalen Brunson

SG: Luka Doncić, Devin Harris

SF: Wesley Matthews, Dorian Finey- Smith

PF: Harrison Barnes, Dirk Nowitzki, Dwight Powell, Ray Spalding

C: DeAndre Jordan, Salah Mejri, Maxi Kleber

Boję się jednak o wiele rzeczy, najważniejszą z nich jest oczywiście aklimatyzacja Luki Doncicia. Chłopak jest niezwykle utalentowany i dojrzały jak na swój wiek, a Euroliga stoi na wyższym poziomie niż NCAA, ale wciąż trudno powiedzieć jak zachowa się gdy spotka obrońców NBA. Według raportów których czytałem największe obawy istnieją jednak co do jego defensywy. Może bowiem się okazać, ze Luka nie będzie potrafił bronić atletycznych graczy z NBA, będąc za wolnym by bronić niskich graczy, a za słabym by walczyć z tymi wyższymi. Wydaję mi się jednak, że nie będzie tak źle, a Doncic pokaże, że europejska koszykówka nie jest tak daleko za amerykańską. Podsumowując, mam Mavericks jako największego czarnego konia na zachodzie przed nadchodzącym sezonem.

Podsumowując:

Plusy: Bardzo dobry trener, dwie młode gwiazdy, załatana dziura pod koszem, doświadczony lider szatni.

Minusy: Rozwój młodych graczy, zdrowie starszych, krótka ławka na pozycji 2-3

Będę obserwował: Rick Carlisle, potencjalna rywalizacja na linii Doncić – Smith JR

 

HOUSTON ROCKETS

Kilka miesięcy po prawie wyeliminowaniu Warriors w finale konferencji wiele osób uważa, że Houston Rockets osiągnęli już swój sufit. Jest w tym sporo racji, jednak prognozy w których rakiety mają być wyprzedzane przez inne drużyny są w mojej ocenie przedwczesne. Owszem Houston opuściła dwójka ważnych skrzydłowych – Trevor Ariza i Luc Mbah a Moute, jednak to mimo wszystko wciąż tylko zadaniowcy. Siła Rockets oparta jest głównie na trio Harden – Paul – Capela. Gdy cała trójka grała w meczu, rakiety notowały szalony bilans 50-5. Tą trójkę udało się utrzymać i wydaje mi się, że w sezonie regularnym można spodziewać się dobrego wyniku Rockets. Problem zacznie się w play-offs. Nie wydaje mi się, że James Ennis będzie w stanie zastąpić Arizę, a Melo jest gościem którego inne drużyny będą atakować w obronie. Jego ułomności defensywne wyjdą na jaw zwłaszcza w pojedynku z Golden State Warriors. W tym roku Rockets byli w stanie z nimi grać switchując niemal wszystko, Melo na boisku uniemożliwi to w następnym sezonie.

PG: Chris Paul, Michael Carter-Williams

SG: James Harden, Eric Gordon, Gerald Green

SF: James Ennis, Vincent Edwards

PF: PJ Tucker, Carmelo Anthony, Ryan Anderson

C: Clint Capela, Nene, Zhou Qi

Widać lukę na pozycji niskiego skrzydłowego. Kto wie czy w play-offs nie zobaczymy super niskiego ustawienia z Gordonem na trójce. W sezonie regularnym spodziewam się jednak dużych minut Ennisa, który ma szansę stać się solidnym 3&D. Mam duże wątpliwości czy Melo jest lepszym zawodnikiem niż Ryan Anderson. Wydaje mi się, że jako rozciągający grę catch and shooter to Rhino powinien spisywać się lepiej. Z drugiej strony w otoczeniu tak dobrych generałów parkietu skrzydłowi błyszczą – Ariza, Tucker, Moute. Może Carmelo odbuduje resztkę swojej kariery u boku przyjaciela. Btw. Czy kariera Jamesa Hardena nie pokazuje jak mogłaby potoczyć kariera Manu w innych okolicznościach?  Leworęczni wysocy rzucający obrońcy, zaczynający jako 6th meni. Świetne wjazdy, trójka, przegląd pola. Jasne, są pola na których się różnią, ale widzę wiele podobieństw. Manu miał talent na gracza kalibru MVP.

Podsumowując:

Plusy: MVP 2018, najlepszy generał parkietu w lidze, top 3 defensywny center ligi, trener.

Minusy: Brak dobrych skrzydłowych, kontuzje Chrisa Paula

Będę obserwował: Rozwój Clinta Capeli

 

MEMPHIS GRIZZLIES

Nieco ponad rok temu, po czterech meczach pierwszej rundy play-offs Memphis Grizzlies remisowało z San Antonio Spurs dwa do dwóch. Od tego czasu jednak wiele się zmieniło. Zacha Randolpha i Tonego Allena już nie ma, Dave Fizdale został zwolniony, a Mike Conley opuścił cały poprzedni sezon. Memphis to kolejny zespół, który może okazać się rewelacją rozgrywek. Jeśli duet Conley-Gasol byłby zdrowy, a Jaren Jackson Jr udowodniłby, że hype is real, mogliby nawet wprowadzić zespół do play-offs. Wydaje mi się, że Grizzlies będą próbowali zacząć mocno sezon by odbudować wartość Marca Gasola, by póżniej przehandlować ostatni rok jego kontraktu i zatankować resztę sezonu, zwłaszcza że gdy ich pick wypadnie poza czołową ósemkę będą musieli wysłać go do Bostonu. Kto wie, jeśli po drodze przydarzą się jakieś kontuzje (w końcu to Grizzlies) to możemy zobaczyć ich nawet za Phoenix Suns.

PG: Mike Conley Jr, Shelvin Mack, Andrew Harrison

SG: Garrett Temble, Dillon Brooks, Wayne Selden

SF: Kyle Anderson, MarShon Brooks, Chandler Parsons

PF: JaMychal Green, Ivan Rabb

C: Marc Gasol, Jaren Jackson Jr, Dakari Johnson

W kontekście wymiany Gasola nasuwa się jednak pewien problem – kto byłby skłonny oddać pierwszorundowy pick draftu w zamian za pół sezonu 34 letniego centra? Musiałaby to być drużyna z czołówki, minimum walcząca o play-offs, mająca deficyt na pozycji środkowego. Po szybkiej analizie widzę dwóch kandydatów. 1) Los Angeles Lakers – LeBron w połowie sezonu może być zniecierpliwiony brakiem wyników i naciskać na wzmocnienie składu. Gasol mógłby być dobrą opcją dla Magica by wzmocnić Lakers jednocześnie nie tracąc najważniejszych młodych graczy. Memphis prawdopodobnie zadowoliło się zastrzeżonym w top 20 pickiem 2019 lub 2020 oraz kimś z drugiego szeregu młodych zawodników jak np. Moritz Wagner, Isaac Bonga czy Światosław Michajluk. Taki deal wydaje się korzystny dla obu zespołów, przyspieszając przebudowę Grizzlies, a z drugiej strony wzmacniając Lakers za rozsądną cenę. 2) Milwaukee Bucks – z jednej strony Bucks mają już na tej pozycji Lopeza i Hensona, z drugiej Gasol jest połączeniem umiejętności tych dwóch graczy. Jeśli sezon nie układałby się najlepiej włodarze Milwaukee mogliby zdecydować się na taki transfer. Jest to jednak problematyczne z dwóch względów: Bucks wydają sporo pieniędzy na swoich zawodników oraz prawdopodobnie oddadzą pierwszorundowy pick 2020 do Phoenix (pick 2019 jest zastrzeżony 17-30). Z tych względów uważam, że to Lakers mają większe szanse na pozyskanie Marca.

Podsumowując:

Plusy: Zgrani liderzy, młody wielki talent.

Minusy: Historia kontuzji, trener.

Będę obserwował: ostatnie podejście duetu Conley – Gasol, rookie year Jacksona Jr

 

NEW ORLEANS PELICANS

Rewelacja ostatnich play-offs. Rozstawieni na szóstej pozycji, zmietli w czterech meczach faworyzowanych Blazers. Potem dostali baty od Warriors, ale come on tylko Rockets byli w stanie się im postawić. W tym roku Pelicans podchodzą do sezonu z nowymi nadziejami. Anthony Davis jest w moich oczach faworytem do MVP. Minęło tyle lat odkąd tą nagrodę zgarnął podkoszowy, że dziennikarze mogą lobbować jego kandydaturę. Przeszkodzić mogą mu kontuzje i słaby wynik zespołu, jednakże po kontuzji Leonarda, Davis jest najlepszym two-way playerem w lidze. Z zespołu będącego czarnym koniem ostatnich play-offs odszedł Rajon Rondo. Jego strata będzie odczuwalna, ale w trakcie sezonu zasadniczego jego wpływ na drużynę nie był tak duży jak w serii z Blazers. W zamian za niego Pels wyciągnęli młodego Elfrida Paytona, który zdążył już być skreślony w oczach większości. W tym roku spodziewam się odbudowania tego zawodnika, Payton ma warunki by być lepszym obrońcą niż Rondo, a jego współpraca z Vuceviciem w Orlando daje nadzieję na dobrą grę z podkoszowymi z Nowego Orleanu. Poza tym Elfrid wraca do domu, wychował się bowiem w okolicy, a powrót do korzeni może pomóc mu odbudować karierę. Kolejnym wzmocnieniem jest Julius Randle, wyciągnięty z Lakers. Biorąc pod uwagę świetną współpracę Davis – Mirotić , spodziewam się zobaczyć go wchodzącego z ławki. Może być kluczowym zmiennikiem Pels na 15 + punktów i 8 zbiórek.

PG: Elfrid Payton, Frank Jackson

SG: Jrue Holiday, Ian Clark

SF: E'Twaun Moore, Darius Miller, DeAndre Liggins

PF: Nikola Mirotić, Julius Randle, Solomon Hill

C: Anthony Davis, Alexis Ajinca, Cheick Diallo, Jahlil Okafor

Kolejny zespół w którym widać braki na ławce na pozycjach obwodowych. W przypadku kontuzji Paytona lub Holiday'a Pelicans zostaną na lodzie. Jednak jeśli ominą ich kontuzje, to znów mogą okazać się lepsi niż oczekiwania.

Podsumowując:

Plusy: Najlepszy two-way player ligi, bardzo mocna pierwsza piątka, głębia składu pod koszem

Minusy: Brak wartościowego zmiennika na rozegraniu, granie w New Orleans,

Będę obserwował: Elfrid Payton, MVP sezon Davisa.