Artykuły

Listy z Alamo #6. Co słychać u naszych rywali? NorthWest Division

22 sierpień 2018r. dodane przez Franek Gromadzki

Listy z Alamo #6. Co słychać u naszych rywali? NorthWest Division

Tym razem przejdziemy tą dziwną, niezwykle mocną i równą dywizję. Każdy zespół ma szansę na 50 zwycięstw w przyszłym sezonie, każdy stawia sobie za minimum awans do play-offs, a niemal na pewno nie znajdzie się dla wszystkich miejsca. Te zespoły są w pewnym sensie poszkodowane pod względem mniejszej ilości meczów z tankowcami. Dla przykładu, Lakers którzy powinni rywalizować z nimi o awans do play-offs będą grali po 4 mecze z Kings i Suns. Zespoły z dywizji North West rozegrają po 4 mecze między sobą, co sprawia że to tu będziemy mieli do czynienia z największą rywalizacją.

DENVER NUGGETS

W zeszłym sezonie okazali się największymi przegranymi gdy w ostatnim meczu przegrali walkę o play-offs w bezpośrednim starciu z Minnesotą Timberwolves. Teraz powinni być mocniejsi, ich młody trzon Jokić-Murray-Harris zdobył doświadczenie w zeszłym roku, a weterani Millsap i Thomas mogą dać zastrzyk energii którego zabrakło w poprzednich rozgrywkach.

PG: Jamal Murray, Isaiah Thomas

SG: Gary Harris, Malik Beasley

SF: Will Barton, Michael Porter Jr, Torray Craig

PF: Paul Millsap, Trey Lyles, Juancho Hernangomez, Torrey Craig

C: Nikola Jokic, Mason Plumlee

Zespół opuściło w te lato wielu graczy, ale po mało kto będzie płakał po takich zawodnikach jak Faried, Chandler, Arthur i Harris. Problemem Nuggets jest pozycja nr 3 na której najlepszym graczem jest dotychczasowy rezerwowy Will Barton. O ile do jego ofensywy nie można się przyczepić to defensywnie jest sporym osłabieniem względem Wilsona Chandlera. Biorąc pod uwagę to, że Nuggets już mieli jedną z najgorszych defensyw w lidze to Mike Malone może zdecydować się na pozostawienie go na ławce i stworzenie tam super ofensywnego duetu z Isaiah Thomasem. W tym wypadku Nuggets byliby zmuszeni ustawiać na trójce Harrisa lub tylko solidnego Torreya Craiga. Michael Porter Jr może nie zagrać w tym sezonie a nawet gdyby to mu się udało to jego minuty z pewnością będą limitowane i nie nadaje się do grania w pierwszej piątce. Pytanie brzmi czy po dwóch operacjach kręgosłupa nadaje się jeszcze do gry w koszykówkę. Trudno jest obecnie wyrokować, ale kibice Denver powinni się przygotować na long term project. Defensywa będzie problemem tego zespołu, natomiast ofensywnie mogą rywalizować z każdym w lidze. Thomas powinien się odbudować w tym szybko grającym zespole i kto wie czy nie będzie miał miesiąca czy dwóch na powyżej dwadzieścia punktów w meczu.

Podsumowując:

Plusy: Szalony potencjał ofensywny, wysocy guardzi, doświadczenie play-offowe Paula Millsapa, Top 5(?) center ligi.

Minusy: Defensywa, brak klasycznego 3&D. Brak drugiej opcji - Millsap już nią nie jest, Harris jeszcze nie.

Będę obserwował: Rozwój Khrisa Middletona konferencji zachodniej – Gary'ego Harrisa.

 

MINNESOTA TIMBERWOLVES

Przed poprzednim sezonem wielu ekspertów typowało ich na czarnego konia rozgrywek. Skończyło się na ósmym miejscu w konferencji i łomocie od Houston w pierwszej rudzie play- offs. Po roku narracja wokół Wolves zmieniła się drastycznie. Andrew Wiggins zatrzymał się w rozwoju, Jimmy Butler nie przepada za młodymi kolegami, a Karl Anthony Towns dostał łatkę mięczaka. Po zaledwie jednym sezonie nie mówi się już o powstającym kontenderze, a o kolejnej rozpadającej się drużynie z Minnesoty. Pierwsza piątka zespołu wygląda bardzo dobrze, talent aż kipi, szkoda tylko, że Thibs ustawia swoją rotację tak, że rezerwowi nie mają czasu na grę. Mimo tego jakość talentu w tej drużynie jest na tyle wysoka, że mogą zrobić niespodziankę w swoim drugim sezonie, o ile wcześniej się nie rozpadną. Nadchodzi też sezon w którym Karl Anthony Towns musi pokazać, że może być pierwszą opcją bardzo dobrej drużyny. Będzie to potrzebne gdyż Butler nie sprawdza się w roli lidera szatni, choć bez wątpienia jest na razie najlepszym graczem drużyny, a gdyby tylko zaczął rzucać trochę więcej trójek stałby się TOP 10 graczem ligi.

PG: Jeff Teague, Tyus Jones, Derrick Rose

SG: Andrew Wiggins, Josh Okogie

SF: Jimmy Butler,

PF: Taj Gibson, Anthony Tolliver, Keita Bates Diop

C: KAT, Gorgui Dieng, Justin Patton

W dobrej sytuacji znajduje wybrany z 20 numerem draftu Josh Okogie, gdyż w Minnesocie brakuje ludzi na pozycjach 2-3 i będzie mógł obserwować jednego z najlepszych graczy na swojej pozycji. (Andrew usiądź, to nie o tobie jest mowa) Obawiam się jednak, że ze względu na niechęć do rotowania składem młodzi Diop i Patton mogą ugrzęznąć na końcu ławki, a szkoda bo obaj mogą być naprawdę dobrymi graczami. Najbardziej szkoda mi jednak Tyusa Jonesa, który w te wakacje poprosił o transfer, ale Thibs przekonał go by zechciał pozostać w Wolves. Jones swoje pierwsze trzy sezony spędził na ławce, grając po kilkanaście minut w meczu mimo, że Jeff Teague był od niego tylko trochę lepszy, a Kriss Dunn właściwie był nieco gorszy lub na podobnym poziomie. Teraz może się okazać, że jego minuty dodatkowo ograniczy dawny ulubieniec Thibsa - Rose, który nie powinien znaleźć się przed nim w rotacji.

Podsumowując:
Plusy: Szatnia napakowana talentem, młodzi zawodnicy którzy powinni się jeszcze rozwinąć.

Minusy: Nie najlepsza atmosfera w zespole, brak lidera szatni, trener który nie umie dostosować się do realiów nowoczesnej koszykówki.

Będę obserwował: Minuty rezerwowych, czy Butler zacznie w końcu rzucać około 2,5 - 3 trójki na mecz, rozwój Townsa.

 

OKLAHOMA CITY THUNDER

Kolejna drużyna, która przed ostatnim sezonem była zapowiadana jako kolejny power house na Zachodzie. W mojej opinii są jednak znacznie bliżej tego miana niż Minnesota, nawet mimo porażki w pierwszej rundzie z Utah Jazz. Thunder są bowiem jednymi z największych zwycięzców tego lata. Przede wszystkim udało im się utrzymać Paula George, który może być idealną drugą opcją obok Russella Westbrooka. Jest to sukces tym większy, bo George jeszcze rok temu zapowiadał przejście do Lakers jako wolny agent. Drugim, znacznie mniejszym ale wciąż istotnym sukcesem była wymiana Carmelo Anthonego na Dennisa Schroedera. Niepotrafiący pogodzić się ze swoją rolą i nieefektywny Melo na astronomicznym kontrakcie został wymieniony na złaknionego zwycięstw rozgrywającego, który wprawdzie będzie prawdopodobnie wychodził za Westbrookiem, ale może w końcu podnieść jakość słabej ławki Thunder. Do tego pojawili się młodzi, atletyczni gracze jak Noel, TLC, Abdul Nader czy Hamidou Diallo. Brawo Sam Presti, po cichu zrobiłeś jeszcze lepsze off-sezon niż rok temu.

PG: Russell Westbrook, Dennis Schroeder, Raymond Felton

SG: Andre Roberson, Alex Abrines, Hamidou Diallo, Abdul Nader

SF: Paul George, Kyle Singler, Timothe Luwawu – Cabarrot

PF: Patrick Patterson, Jerami Grant

C: Steven Adams, Nerlens Noel

Podstawową różnicą między tym zespołem, a zeszłorocznym jest ławka. Sam Presti po cichu wyciągnął młodych atletów, którzy nie przebili się w innych drużynach NBA. Nawet jeśli tylko dwóch z nich wypali to i tak będzie sukces. Thunder są na najlepszej drodze do bycia elitarną w defensywie drużyną. Jeśli byli bardzo dobrzy z Melo, to w tym roku powinni znaleźć się w top3 defensyw ligi. Zwłaszcza gdy ze słabej dotychczas ławki będą mogli grać takim line-upem jak np. Schroeder- Diallo-TLC- Grant- Noel ,który powinien zabijać w defensywie rezerwowe składy rywali, a przy tym zdobywać punkty. To przeobrażenie ławki może być historią tego sezonu dla Thunder, która pomoże im wejść na poziom wyżej, zwłaszcza że pierwsza piątka powinna grać jedynie lepiej. To może być przełomowy sezon Thunder w którym wrócą na szczyt konferencji zachodniej.

Podsumowując:

Plusy: Najbardziej atletyczna drużyna NBA, solidna ławka, zdeterminowani liderzy szatni.

Minusy: Bardzo słaby shooting, nie jestem przekonany do trenera.

Będę obserwował: Gra nowej ławki Thunder, współpraca Westbrook – George.

 

PORTLAND TRAIL BLAZERS

Bliźniaczy brat Washington Wizards. Liderami są dwaj świetni ofensywnie ale zawodzący w obronie guardzi, do tego sporo nietrafionych kontraktów, a przede wszystkim brak jakiejkolwiek poprawy w ciągu ostatnich trzech lat. W teorii ten zespół powinien być bardzo dobry. Elitarny rozgrywający, bardzo dobry choć według mnie przeceniony rzucający obrońca (gdybym miał taki wybór wziąłbym przed nim Gary Harrisa), zdolny point forward Evan Turner, świetny fizycznie trójko-czwórko-niska piątka Aminu, x-factor Moe Harkless, niedźwiedziowaty Nurkić, młody Zach Collins, ciekawi nowi guardzi Wade Baldwin IV i Seth Curry i w końcu dobry trener Terry Stotts. To mógłby być bardzo dobry zespół, ale nie jest i trudno mi uwierzyć, że w końcu się takim stanie. Według mnie ten sezon będzie ostatnią próbą by spróbować przeskoczyć tę górkę. Jeśli tak się nie stanie podejrzewam, że dojdzie do podobnego przemeblowania jak w 2015 roku gdy odeszło czterech graczy pierwszej piątki.

PG: Damien Lillard, Wade Baldwin IV

SG: CJ McCollum, Seth Curry, Anfernee Simons, Nik Stauskas

SF: Evan Turner, Gary Trent, Jake Layman

PF: Al-Farouq Aminu, Moe Harkless

C: Jusuf Nurkić, Zach Collins, Meyers Leonard, Caleb Swanigan

W tym składzie jest potencjał by zrobić ten skok wyżej, ale powoli przestaje wierzyć że ta grupa ludzi jest w stanie to zrobić. W poprzednim sezonie Blazers przez jakiś czas grali wysoko i mieli topową obronę ligi, niestety ofensywa była wtedy dużo gorsza od tego do czego nas przyzwyczaili. Gdy zeszli z powrotem do niskiego grania, ofensywa ruszyła, ale obrona spadła. Według mnie jedyną możliwością by Blazers wyrwali się z tego dobrego średniactwa jest połączenie tych tych dwóch różnych i efektywnych zespołów które mają u siebie, gdyby udało się znaleźć pomost między tą bardzo dobrą defensywą, a szaloną ofensywą pojawiłaby się nowa jakość. Brzmi to banalnie i mam wątpliwości czy jest to możliwe. Jeśli tak się nie stanie to Blazers mają sufit na poziomie pierwszej rundy play- offs i wydaje mi się, że możemy spodziewać się wielu wymian.

Podsumowując:

Plusy: Solidny skład, zawodnicy którzy grają ze sobą od kilku sezonów, dobry trener.

Minusy: Brak tożsamości, wyczerpująca się formuła.

Będę obserwował: Contract year Aminu, plotki transferowe.

 

UTAH JAZZ

Według wielu prognoz są faworytami tej dywizji, ciekawe zwłaszcza że przed rokiem nie zakładano ich awansu do play-offs. Ja jestem jednak ostrożny w tego typu opiniach. Podobną drugą część sezonu co ostatnio Jazz mieli dwa lata temu Heat. Wtedy też prognozowano, że wkrótce wejdą na wyższy poziom i odbudują się po stracie Big 3. Jak wiemy nic takiego się nie stało, Heat pozostali równą solidną drużyną i obawiam się, że podobnie może okazać się w przypadku Jazz. Oczywiście w Utah znajduje się znacznie wyższej próby talent co mam nadzieję pomoże im dalej się rozwijać. Od kilku sezonów zapałałem sympatią do Jazz i jest to mój klasyczny fanowski sceptycyzm.

PG: Ricky Rubio, Dante Exum, Raul Neto

SG: Donovan Mitchell, Grayson Allen, Alec Burks

SF: Joe Ingles, Joe Crowder, Thabo Sefolosha

PF: Derrick Favors, Georges Niang

C: Rudy Gobert, Ekpe Udoh, Tony Bradley

Potencjał jest bardzo duży. Mitchell powinien być lepszy, Exum może wreszcie rozegra cały sezon, a Gobert powinien utrzymać poziom najlepszego defensywnego centra w lidze (co ty na to Joel?). Do tego jest tam paczka doświadczonych graczy – Rubio, Ingles, Crowder, Favors, Sefolosha, młody strzelec Allen i przede wszystkim BARDZO dobry trener Quin Snyder. Utah zrobią Play-offs, co do tego nie mam wielkich wątpliwości. Nie jestem za to pewny czy staną się drużyną która będzie mogła rywalizować z Rockets czy Warriors.

Podsumowując:

Plusy: Świetna defensywa, młoda gwiazda, DPOY, Quin Snyder.

Minusy: Ograniczony potencjał w ofensywie, duże oczekiwania.

Będę obserwował: Jak najwięcej, dla mnie drużyna nr 2 do oglądania na Zachodzie.