Relacje

Koniec serii zwycięstw, Heat lepsi od Spurs

21 marzec 2019r. dodane przez Paweł Ostrowski

Koniec serii zwycięstw, Heat lepsi od Spurs

Taaak. Po zdjęciach widać, że było to ostatnia wizyta Dwyane'a Wade'a w San Antonio. Sentymentalnie było tylko momentami, bo oba kluby co prawda w swoich konferencjach ale walczą o byt w postseason - Spurs gdyby wygrali, mogli nawet awansować tej nocy na piąte miejsce na Zachodzie, a Heat znów zaczęli mieć żar w swojej grze, wygrywając 7 z ostatnich 9 spotkań i okupując póki co ostatnie miejsce dające awans w Playoffów na Wschodzie. Być może do spadku intensywności przeciwko Warriors nie powinno nigdy dojść, ale porażkę trzeba przyjąć na klatę. Przynajmniej to nie porażka z playoffowym zespołem w naszej części.

Dwyane Wade, jak w swojej karierze, zrzucał bomby np. takie:

Wiadomo, że kiedyś koniec serii nastąpić musiał. Spurs po zwycięstwach z ważnymi rywalami, a ostatnio z samymi Golden State Warriors, uwierzyli we własne siły i zapomnieli o fatalnym Rodeo Road Trip. Do tego podczas tej 11-meczowej serii zwycięstw u siebie, a 9-meczowej serii zwycięstw w overallu, mieli trzecią najlepszą obronę w lidzę. Podopieczni Popa znów zapewnili sobie także dodatni bilans w tym sezonie, nawet gdyby już przegrali wszystkie spotkania do końca sezonu.

I bombka pękła.

Miami Heat potwierdzili swoją ostatnią świetną dyspozycję. Pierwszą kwartę wygrali ale to w drugiej mocno rozstrzelali nam Spurs. Aż 38 punktów straconych przez San Antonio w drugiej kwarcie, przez co strata do przerwy wynosiła -15 punktów. W trzeciej kwarcie jeszcze podwyższyli to do -19 ale potem po raz ostatni Spurs dali sygnał do ataku. Zaczęło się dziać, oczywiście zaczynając od obrony. Spurs wszystko wybijali, dobrze kontestowali, zbierali piłkę na swojej desce, po drugiej stronie ruch zapoczątkowany został przez rezerwowych, choć to Marco Belinelli trafił w momentum, trafiał też do kosza nienajgorzej (6 na 12 z gry). Generalnie cała ławka stanęła na wysokości zadania: Gay zakończył mecz z 15 punktami, Mills trafił 5 trójek na 17 punktów, Bertans dołożył trzy (10 punktów).

Ale to też Rudy Gay nie trafił trójki z otwartej pozycji na remis w końcówce meczu, przy wyniku 105-108. 

Gdy udało się wybronić kolejną akcję, Spurs raz jeszcze mieli szansę by zbliżyć się do Miami - piłkę tym razem stracił DeMar DeRozan. 

Po tej porażce z bilansem 42-30 mamy 6 miejsce w swojej konferencji.

Pop?