Relacje

Gwałt na Cavs

28 marzec 2017r. dodane przez Dariusz Kiedrzyński

Gwałt na Cavs

Spurs łatwo poradzili sobie z kiepsko grającymi Cavs 103:74 i, wydaje się, że są doskonale przygotowani do starcia tytanów z Golden State Warriors.

SPURS - CAVS 103:74

Boston Celtics dziękują nam za ten mecz. Dzięki porażce Cavs, to właśnie Koniczynki wskoczyły na pierwsze miejsce na Zachodzie i są drużyną nazwijmy to "ready". Mistrzowie NBA mają wiele problemów, z którymi widać nie wiedzą jak sobie poradzić. Po pierwsze, ich obrona to jakiś ponury żart, po drugie brak wysokiego z prawdziwego zdarzenia (Larry Sanders nie jest gotowy, Andrew Bogut jest już przeszłością, Tristan Thompson to raczej power forward), po trzecie LeBron James nie może przez cały sezon brać całej gry na swoje barki (zwarzywszy na fakt, że czeka go tytaniczna praca podczas playoffs). Powyższe powoduje, że Cavs stoją w tej chwili gdzieś na środku bagna, które ich wciąga centymetr po centymetrze a w pobliżu brak jest jakiejkolwiek pomocy. 

James doznał kontuzji w trakcie trzeciej kwarty meczu ze Spurs (łokieć Davida Lee w kark) i przez większość czwartej odsłony poddawany był opiece medycznej. Powiedział, że będzie gotów na kolejny mecz Cleveland - przeciwko Bulls.

Król James sam przyznaje, że

"We're just not playing good basketball right now. We've got to figure it out."

Właśnie, najważniejsze jest znaleźć lekarstwo na wszelkie bolączki i zdąrzyć z tym na najważniejszą część sezonu - playoffs.

Następnie James dodał:

"It's a delicate time right now for our team, a lot of people talking,".

 "There will be a time when I will say things, but also have to go out and play, too."

Kawhi rzucił 25 punktów, zaś LMA i Pau Gasol po 14 dla Spurs, dla których była to piąta z rzędu wygrana. 

To był blow out. W zasadzie od momentu, gdy wynik pokazał 64:40 do przerwy dla naszych graczy, wiadomo było, że Cavs nie wrócą z tej podróży.

Spurs zagrali totalną koszykówkę w pierwszej połowie dominując Cavs w każdym aspekcie gry. To było tak piękne, a zarazem tak bezlitosne w stosunku do Cleveland, że nie mogę już doczekać się pojedynku z Warriors. Te wjazdy pod kosz, klasyczne kontrataki, ruch piłki, obrona na Jamesie. Palce lizać.

"They just looked so much faster than we are," powiedział trener Cavs Tyronn Lue. "They just beat us off the dribble, transition, just looking faster."

Spurs meczem z Cavs rozpoczęli chyba najcięższy tydzień tego sezonu. Czeka ich mecz  The Dubs, OKC, Jazz i na sam koniec z Grizzlies. Dowiemy się czy nasz ukochany zespół jest "playoff ready" i czy będzie miał siły i determinację, by wywalczyć numer jeden na Zachodzie.

Jestem za!