Relacje

Giannis, Kozły wygrywają ze Spurs 135:129

25 listopad 2018r. dodane przez Dariusz Kiedrzyński

Giannis, Kozły wygrywają ze Spurs 135:129

Po zaciętej walce przez cały mecz, Spurs nie zdołali ostatecznie przypieczętować zwycięstwa wyjazdowego nad Kozłami.

Mecze dzień po dniu są bardzo trudne. Zawodnicy są zmęczeni i jeśli właśnie w drugi dzień przypada spotkanie z bardzo trudnym rywalem, jakim jest bez wątpienia zespół ze stanu Wisconsin, to mogą być problemy. Spurs włożyli w pojedynek wyjazdowy z Bucks maksimum tego, co są w stanie dać w chwili obecnej (koniec listopada) i niestety okazało się to być niewystarczające. Ostrogi anno domini 2018 wciąż uczą się ze sobą grać, być jednym organizmem i jest to dla mnie jedyne rozsądne wytłumaczeni tego, co dzieje się obecnie w Alamo City. 

Ostrogi zaczęły mecz bardzo słabo oddająć w pełni plac gry Bucks 12:26, na szczęście zmiennicy zrobili świetną pracę wywracając wynik do góry nogami (brawo dla Davisa Bertansa, który niczym Klay Thompson rzucił 11 punktów w pierwszej kwarcie jakby był w transie). Niestety, tak wczoraj przeze mnie wychwalany LaMarcus Aldridge, dziś praktycznie nie istniał ciałem i umysłem, i nie był w stanie wystarczająco pomoc drużynie z Alamo City odnieść sukces (15 punktów). Dobrze, że DeMar DeRozan był na posterunku i zagrał bardzo dobrze - 34 punkty, 7 zbiórek, kilka bardzo efektownych akcji. Może mecz ułożyłby się inaczej, gdyby nie Giannis, który w czwartej kwarcie wziął na swoje szerokie barki cały zespół Bucks i zwyczajnie wygrał mecz. 34 nierealne punkty możliwe, ze najlepszego w tym momencie gracza Wschodu przyszły tak prosto, Giannis był nie do zatrzymania. Współczuję obrońcom Spurs, zwłaszcza Dante Cunninghamowi, który w większości czasu był odpowiedzialny za Greak Freaka. No nie była równa walka. 

Spurs mają ujemny bilans (9:10), do czego chyba musimy się przyzwyczaić. Przed nami mecz z Bulls, mam nadzieję, że tym razem szansa na wygraną zostanie wykorzystana.

Statystyki TUTAJ

Highlighty z meczu poniżej: