Relacje

Czy leci z nami pilot? Indiana okrada San Antonio

25 październik 2018r. dodane przez Paweł Ostrowski

Czy leci z nami pilot? Indiana okrada San Antonio

Początek sezonu, październik. Wersje drużyny, jakie oglądamy, są zgoła inne za każdym razem. Kibice w AT&T Center też w pierwszym meczu widzieli głodną i zdrową, silną drużynę. Nie do końca jeszcze wiadomo jaką wersję Spurs widzieli fani - jakby zmęczonych, ale też brakującej rozgrywającego. Indiana Pacers zmiotła gospodarzy z parkietu, a sami też byli wcześniej 0-2 w delegacjach.

Spurs nie znaleźli tej ofensywnej kontroli, jaką łapali, owszem gubili, ale łapali znów ponownie w strzelaninie 143-142 przeciwko Los Angeles Lakers, po obu stronach parkietu wygladając na spóźnionych, na rozespałych, na gorzej skupionych.

Starać się nie wystarczy by wygrać.

Pacers wygrali każdą kwartę z osobna i tak, w każdej części meczu wyglądali dużo bardziej komfortowo egzekwując w ataku. Victor Oladipo prowadził swoją drużynę na 21, 9 i 5, także dostając bardzo dobre występy od Tyreke Evansa (19 punktów, 5 asyst), Sabonisa (16, 10, 4) ale też byłego gracza Spurs, Cory Josepha (12, 6, 4).

Gregg Popovich po meczu, co nie będzie niespodzianką, wskazywał jako główny powód porażki oczywiście brak skupienia. Rdzy w obronie pick&rolli Indiany było co nie miara. Pacers też barzdo dobrze rozpoczęli mecz trafiając 8 z 9 swoich rzutów za trzy. Ich ławka przyniosła też 59 punktów, to aż o 24 więcej od ławki Spurs. 

Ostrogi wyszły swoją piątką, której na pojedynczych pozycjach zmieniać nie mogą, Bryn Forbes to żaden rozgrywający, a rzucający z coraz większą pewnością siebie. Jakob Poetl w parze z LaMarcusem Aldridgem na razie źle się uzupełnia, psując spacing w drużynie ale przez brak rzutu nawet półdystansowego zabiera miejsce dla LA. Zwróć uwagę oglądając ten mecz jak płynnie wygląda atak Indiany z Sabonisem, a jak cierpi atak z Poetlem San Antonio.

DeMar DeRozan tutaj słusznie:

To nowa grupa. Kiedy zrozumiemy nasze role w obronie, będzie wszystko w porządku. Nawet nie daliśmy sobie szansy w ofensywie.. Co chwila wyciągamy piłkę z siatki kosza. Kiedy spowolnimy tempo, skupimy się na defensywie, łatwo będą przychodziły pewne rzeczy."

To dobrze, że to październik a nie marzec.

Po tym jak DeRozan wyglądał bardzo dobrze matchupując się przeciwko LeBronowi i Lakers w poniedziałek, było dziwnie oglądając jak DeMar ma 0 punktów i ledwie 2 oddane rzuty w drugiej kwarcie. 18 punktów z 18 rzutów, jeszcze gorzej w tym tle wypadł Aldridge - 15 punktów z 18 rzutów. 

DNP Poetl w poniedziałek, 2 punkty i 5 zbiórek ostatniej nocy, będąc też szybko ściągniętym w trzeciej kwarcie. Nie mamy na razie na niego pomysłu.

Jeszcze nie rozgryzłem tego dlaczego tak dużo dajemy w ofensywie rywalom poza tym, że jesteśmy nową grupą, która nie grała ze sobą wcześniej razem. Będziemy w tym lepsi. Nie wiem czy będziemy tak solidni jak w przeszłości, ale wiem, że będziemy lepsi niż jesteśmy teraz.

Tymczasem, tęsknię za tym...