Newsy

Bye, bye J-Simms!

13 lipiec 2017r. dodane przez Dariusz Kiedrzyński

Bye, bye J-Simms!

Właśnie kluczowy gracz Spurs został niezastrzeżonym wolnym agentem, także wszystkie zainteresowane kluby mogą celować w Jonathona Simmonsa sakiewkami wypchanymi dolarami. Im więcej, tym lepiej - gość na to zasługuje!

J-Simms w NBA to historia dobra na książkę, albo film. J-Simms to ucieleśnienie "american dream", albo jak kto woli "od zera do bohatera". Gracz, który sam zapłacił za udział w campie, obijał się po różnych ligach, był odprawiany z kwitkiem, przyjęty w ramiona Spurs, przetestowany w ligach letnich, ba, czasami grającego w pierwszej piątce swojego zespołu, po subiektywnie oceniając najlepszego zawodnika ostatnich finałów konferencji (nie w koszulce Warriors), w końcu dostanie, to na co zasłużył - prawdopodobnie wysoki kontrakt w którejś z drużyn NBA. Myślę, że nie będę w błędzie, jeśli napiszę, że w zasadzie każda drużyna chciałaby zapewne J-Simmsaw swoim składzie. Chłopak daje wszystko na parkiecie - serce, pot, łzy, walczy, nie poddaje się nigdy, traktuje swoje obowiązki profesjonalnie, jest wszechstronny, no i potrafi dunkować. 

Nie mogę przejść obojętnie, że Spurs wypuścili z rąk takiego dobrego gracza. Podobno Spurs chcieli się dogadać z Phoenix Suns, by oddać Simmsa za Tysona Chandlera, jednak jemu należne 26 mln dolców przez dwa najbliżesze lata okazały się górą lodową, która rozwaliła ten trade. W związku z czym, Spurs wystawili Simmsa na wolny rynek.

Pewnie niebawem dowiemy się jakie były kulisy całego tego zamieszania. Możemy gdybać, że jeżeli nie wiemy o co chodzi, to chodzi o pieniądze. 

Przyznam szczerze, że nawet dziś rano skomentowałem jeden artykuł na "Z krainy NBA" dotyczący tego, że Spurs przespali offseason - napisałem, że dla drużyny z Alamo City priorytetem jest zatrzymanie Simmonsa. Wyszedłem na idiotę. Jednak właśnie J-Simms był dla mnie takim zidealizowanym Spursem - skromnym, pracowitym. Ech ......

Dodam, że niby Spurs będą negocjować z Simmsem dalej, lecz jest to bardzo mało prawdopodobne, by taki diament nie został przechwycony przez lepiej sytuowane zespoły.

Kończąc, pragnę podziękować Simmonsow za te lata w San Antonio. Życzę mu jak najlepiej. 

Pamiętacie to:

A to?

Simmons sprawiał, że Spurs byli zespołem wyjątkowym, wiadomo było, że jak wejdzie do gry, to napewno się coś ciekawego wydarzy. 

Jakie są Wasze odczucia, co do tego ruchu Spurs?