Relacje

BOOOOM. Sezon wrócił na dobre. Emocje w Los Angeles

23 październik 2018r. dodane przez Franek Gromadzki

BOOOOM. Sezon wrócił na dobre. Emocje w Los Angeles

NBA wróciła, pierwsze dwa mecze były jak budzik który wyłączasz jedną ręką wcale się nie budząc. Ta noc to już cięższy kaliber – cholerne trąbki których dźwięku tak nienawidzisz, że pobiegłbyś do sąsiedniego pokoju tylko po to żeby je wyłączyć. Wstawajcie drodzy, nowy sezon już tu JEST.

  • Drużyna Lakers opiera swoją ofensywę o transition. Póki co są jednak na tyle niedoświadczeni i niezgrani że nie potrafią jeszcze wyciągnąć z tego maksimum korzyści. Brakuje jeszcze zgrania, ale widać, że będą groźni.

  • James znalazł sobie nowego pomocnika. Josh Hart wydaje się być graczem idealnie pod niego skrojonym – bardzo dobry obrońca obwodowy i niezły strzelec z dystansu. Już jest lepszy od J.R Smitha. Kuzma zagrał fenomenalnie, ale wciąż nie jestem do niego przekonany, jakbym miał wybierać którego z nich zostawić w drużynie z Jamesem, nie wahałbym się ani chwili.

  • Granie Cunninghamem 30 minut pokazuje, że Pop jest wciąż absolutnym topem trenerów NBA, nikt nie umie wykorzystać zawodników z końca ławki tak jak on. Rozegranie kluczowej akcji z Millsem to też profesura, niby proste zagranie, a udało się znaleźć bardzo dobrą, czystą pozycję na kilka sekund przed końcem. Brad Stevens jeszcze nic nie wygrał, uznawanie go za najlepszego coacha ligi jest hypem Bostonu.

  • W Spurs tlą się jeszcze resztki The Beautiful Game. Line-up z Gasolem, Millsem i Bellinelim na przełomie 1 i 2 kwarty miał momenty w których niemal ocierałem łezkę z nostalgii.

  • Line-up z Aldridgem na centrze i Gayem i Cunninghamem na 3-4 będzie naszą odpowiedzią na small ballowe ustawienia przeciwników. Wygląda naprawdę nieźle.

  • Forbes, Mills i Bellineli dostarczają tej drużynie spacing który jest jej niezbędnie potrzebny. Niestety DeRozan wciąż miewa opory przed oddaniem czystej trójki.

  • Aklimatyzacja DeMara w Spurs przebiega idealnie, lepiej niż zakładałem. To naprawdę jest top 20-25 gracz ligi, jak by na to nie spojrzeć. Jeśli zacznie lepiej bronić i więcej rzucać za 3 będzie cudownie, bez tego i tak jest bardzo dobrze.

  • Przed Poeltlem jeszcze duuuużo pracy. W Toronto jego minusy w mobilności były ukrywane przez niezwykle atletycznych graczy wokół, dzięki czemu mógł pokazać swoje umiejętności w obronie obręczy. W Spurs nie ma tego komfortu, Bertans to nie Siakam czy Anunoby. Mimo wszystko nie rezygnujmy z niego, ma 23 lata,a rok temu był kluczową częścią najlepszej ławki w lidze.