Relacje

Bezradni Spurs, blowout Clippers

1 luty 2015r. dodane przez Paweł Ostrowski

Bezradni Spurs, blowout Clippers

To był fatalny mecz. Do zapomnienia. Dawno nie dostaliśmy takiego lania. Spurs, którzy wygrali dwa pierwsze spotkania przeciwko Clippers mieli doskonałą szansę na zbliżenie się do swoich rywali w tabeli Zachodu a także na przybookowanie wygrania serii z LAC. Nic z tych rzeczy nie miało miejsca.

LOS ANGELES 105, SAN ANTONIO 85

To było frustrujące doświadczenie oglądać od samego startu jak DeAndre Jordan brylował na deskach, Spurs odmówili walki w tym elemencie i Jordan w pojedynkę miał 19 zbiórek, w tym 9 w ataku, Do tego 4 bloki po drugiej stronie tablicy i Spurs mają problem - bo Splitter matchupem nie jest. Zaczął mecz w piątce, zebrał jedną piłkę i nie wiedział jak udzielać pomocy w paint.

Tony Parker kontynuuje swoje bycie poza TOP10 rozgrywającymi ligi i długie minuty w nim pierwszej kwarcie niczego dobrego nie przyniosły. Francuz, który zazwyczaj nie odstaje w matchupach z Chrisem Paulem cały wieczór starał się wymuszać faule, bezskutecznie a jego kompan kariery - Manuel Ginobili już do przerwy spudłował 8 z 10 rzutów. 17 strat Spurs i 7 bloków Clippers, co wyglądało bardziej jak 27 i 17 bo Clipps mieli ręce i ludzi wszędzie.

Do tego wszystkiego, Tim Duncan nagle zaczął wyglądać jak 38-letni zawodnik NBA przylegający do parkietu coraz bardziej i miał tylko 4 punkty, kiedy Blake Griffin, All-Star po przegranym dzień wcześniej meczu z Pelicans mówił o "mindset with everybody", sam dając przykład drużynie na efektywne 31 punktów z 21 rzutów, 13 zbiórek i 5 asyst.

Doc Rivers odgryzł się Popovichowi za dwa pierwsze spotkania, w których team z Miasta Aniołów wyglądał jakby mieli raka. 56-36 na deskach dla gości i tylko 10/30 za 3 pudłujących niemiłosiernie Spurs, podejmujących złe decyzje przez cały wieczór. 

Np. jak te:

Spurs przegrali wszystkie cztery kwarty i wiesz o tym drogi fanie, że zasługiwali na porażkę since it started. Spencer Hawes z ławki to trochę taki młodszy i potrafiący podawać Matt Bonner, trafił 3/5 rzutów za trzy, jakość w grze niósł też Austin Rivers i Hedo Turkoglu z ławki. Kawhi Leonard był kimś, kto mógł to ciągnąć ale jak długo i jakim kosztem. 24 punkty, 4/8 za 3 ale nawet najlepszy dzień Leonarda nie będzie tym, czego Spurs potrzebują najbardziej.

A tym czego potrzebują jest trochę więcej odegrań po penetracjach czyli coś, czym Spurs żywią się od ostatnich kilku lat. Tony Parker może to zapewnić. Może? Byle wiedział jak się to robi w kwietniu. Póki co bolesna dla oczu porażka z Clippers.

fot. AP Photo/Eric Gay