Relacje

Aldridge dominuje przeciwko Pacers

24 listopad 2018r. dodane przez Dariusz Kiedrzyński

Aldridge dominuje przeciwko Pacers

LaMarcus Aldridge pokazał klasę w wygranej Spurs przeciwko Indiana Pacers.

Ostrogi rozpoczęły czteromeczową trasę wyjazdową od bardzo ważnej wygranej nad zdekompletowanymi Pacers, w składzie których zabrakło m.in. kontuzjowanego All Stara Victora Oladipo czy centra Mylesa Turnera. Dobrze się stało dla Spurs, bowiem potrzebowali oni wygranej ja ryby wody. Potrzebowali wskoczyć na stare, dobre tory, zacząć odnosić sukcesy po ostatniej bessie. LaMarcus Aldridge też potrzebował iskry, meczu przełomowego, bowiem ostatnio nie mogł złapać lepszej formy. Ostrogi przyzwyczaiły nas do nierównej gry po zaskakująco dobrym początku sezonu - świetne momenty przeplatając żałością. Może to ten moment?

Spurs wyszli skoncentrowani, sfokusowani na grze, starali się nie popełniać prostych błędów i to przynosiło efekty - Pacers zostali stłamszeni, nigdy nie prowadząć w tym spotkaniu. "Jak twoje gwiazdy grają dobrą koszykówkę, wszystko wydaje się takie latwe" rzekł Pop po meczu. Faktycznie, LMA był nie do zatrzymania zarówno w ataku (33 punkty), jak i w obronie (14 zbiórek, parę świetnych zagrań). Jeśli do tego dodamy dobre minuty DeMara DeRozana (16 punktów) i Patty Millsa (15 oczek wychodząc z ławki) oraz prawie triple-double Rudy Gay'a (11-12-7), to Pacers mogli mieć problemy. 

Punktem przelomowym meczu była chyba trójka Bryna Forbes na początku trzeciej kwarty dająć 16. punktowe prowadzenie Spurs, które później urosło nawet do 20. Pacers mieli dobry dzień w "pomalowanym"- trafiając aż 63% swoich rzutów z trumny, co dało łącznie 68 punktów.

Cieszmy się z tej wygranej, bowiem już dziś odwiedzimy Kozły i nie będzie tak miło i przyjemnie, zapewne.

Statystyki TUTAJ

Trochę highlightów: