Newsy

[2-2] Utah Jazz - San Antonio Spurs 113:99

6 listopad 2009r. dodane przez SPURS.pl

Po raz pierwszy od czasów występów w lidze Tima Duncana, drużyna z stanu Mormonów rzuciła Ostrogom więcej niż 103 punkty. Efekt mógł być jeden. Spurs odnieśli drugą porażkę w sezonie, przegrywając z Jazz 99:113. Po stronie rywali znakomite zawody rozegrał Carlos Boozer (27 pkt, 14 zb) i Deron Williams (27 pkt, 9 as, 7 zb).

Koszykarze z Utah już od pierwszych minut skutecznie rozbijali defensywę Spurs. Bardzo dobrze grali w środku pola o czym świadczy aż 25 z 32 punktów zdobytych zza pomalowanego pola. Szybko zdobyli przewagę 10 oczek i do końca spotkania utrzymywali prowadzenie na podobnym poziomie.

Kilka znakomitych wejść pod kosz Tonego Parkera (21 pkt) na krótko przywróciły nadzieję na korzystny wynik, jednak Jerry Sloan szybko zareagował wstawiając szczelniejszą zasłonę z kilku zawodników na przedpolu.

Bardzo słabo zagrał Matt Bonner i Micheal Finley. Pierwszy zaliczył tylko 3 punkty (1/6 z gry, 1/5 za 3 pkt), natomiast drugiego stać było na zaledwie 6 oczek.

"Przed nami jeszcze sporo pracy by stać się drużyną dobrze grającą w obronie. Utah dziś wykorzystała tą przewagę. To drużyna która zawsze gra agresywnie i walczy przez całe 48 minut" - powiedział Gregg Popovich.

Tim Duncan (15 pkt, 13 zb, 3 blk) dodał: "Zaczęli bardzo skonentrowani i szybko uzyskali przewagę mając komfort psychiczny. Spodziewaliśmy się, że to będzie tego typu mecz".

Ostrogi wróciły do gry po dość długiej przerwie. Ostatni mecz rozegrali w sobotę przeciwko Sacramento Kings. Tym razem nie będą mieli tyle czasu na odpoczynek, bo już dzisiaj grają przeciwko Portland Trail Blazers. Drużyna z Oregonu w tym sezonie odniosła już 3 porażki i wygrała zaledwie 2 razy, z tego względu w hali Rose Garden zapowiada nam się bardzo ciekawe widowisko.

Skrót spotkania: