Newsy

[2-1] San Antonio Spurs - Sacramento Kings 113:94

1 listopad 2009r. dodane przez SPURS.pl

Jeżeli ktoś wątpił jak szybki jest Manu Ginobili powinien oglądnąć powtorkę wczorajszego meczu z Sacramento Kings. Pod koniec pierwszej połowy prawidłowy przebieg spotkania zakłócił latający po hali At&T Center - nietoperz. Na szczęście w składzie Ostróg jest Manu, który w niewiarygodny sposób poskromił nie proszonego gościa.

Akcja Argentyńskiego obrońcy wywołała euforię na trybunach. Zdecydowanie powinna znaleźć się w TOP 10 zagrań wczorajszego wieczoru.

Wracając do meczu. W końcu przełamał się Richard Jefferson. Grał bardzo skutecznie trafiając 7 z 8 rzutów z gry, kończąc spotkanie z dorobkiem 21 punktów. Jeszcze lepiej zagrał Tony Parker, który w 27 minut spędzonych na parkiecie zaliczył 24 punkty i 7 asyst.

Po raz kolejny Pop wyraźnie oszczędzał swoich liderów i dał pograć ławce. Na duże wsparcie można było liczyć ze strony George Hilla (15 pkt) i wspomnianego wcześniej bohatera meczu - Manu Ginobiliego (13). Na tablicach królował DeJuan Blair, który zebrał 10 piłek i zaliczył 5 punktów. Słabsze spotkanie zanotował Tim Duncan, który trafił 3 z 5 rzutów kończąc mecz z dorobkiem 7 oczek i 10 zbiórek.

Ostrogi od początku do końca kontrolowały przebieg spotkania wygrywając pierwsze trzy kwarty 34:27, 27:18, 35:30 i przegrywajac ostatnią tylko 17:19.

Wracając do nietoperza. Manu tak skomentował swój wyczyn: "Jeżeli nie możesz już więcej robić efektownych wsadów to musisz znaleźć inny sposób by znaleźć się w wiadomościach. Więc to zrobiłem. Złapałem nitoperza. Nie uważam tego za jakiś wielki wyczyn".


Zobacz jak Manu poskromił nietoperza