Newsy

[1-4] Miami Heat – San Antonio Spurs 83:99

20 listopad 2008r. dodane przez SPURS.pl

Tego meczu nikt z fanów Ostróg nie będzie dobrze wspominał. Zaledwie 12 punktów w I kwarcie spotkania i wysoka porażka z Miami Heat 83:99 to jeszcze nie tragedia jakiej mogli się spodziewać kibice Spurs zgromadzeni w hali AT&T Center w San Antonio. Nieprzyjemnie wyglądającej kontuzji ...

... – skręcenia kostki nabawił się Tony Parker, który będzie zmuszony pauzować przez najbliższe 2 do 3 tygodni. Stało się to w 10 minucie spotkania, do tego czasu Tony zaliczył 4 punkty. Spurs bez Parkera nie istnieli. Dwayne Wade (33 pkt, 10 zb, 9 as) i koledzy skutecznie zadawali im kolejne uderzenia, stale powiększając swoją przewagę.

Duncan robił co mógł, ale nawet jego dobra gra (22 pkt, 11 zb), a także wsparcie od debiutującego w wyjściowej rotacji Rogera Masona (18 pkt, 6 as, 5 zb) i wchodzącego z ławki Ime Udoki (14 pkt) to za mało by myśleć o zwycięstwie nad Miami. Dla Spurs była to 3 z rzędu porażka na własnym parkiecie na otwarcie sezonu. Tak źle, ta drużyna jeszcze nigdy w historii nie rozpoczęła rozgrywek (w ABA i NBA) odkąd przeniesiona została do San Antonio.


Powiedzieli po meczu:

T. Duncan: „Nie wiem co jest. Nie mam pojęcia co teraz powiedzieć”.

G. Popovich: „To są rozgrywki NBA. Nawet gdy wszyscy są zdrowi, NBA stanowi wielkie wyzwanie”.


Warto odnotować::

- Była to 3 z rzędu porażka Spurs na własnym parkiecie w obecnym sezonie. Jeszcze nigdy wcześniej San Antonio nie rozpoczęli sezonu od takiego bilansu

- Ostrogi pozwoliły koszykarzom Heat na oddanie 35 rzutów za 3 punkty, tylko 1 rzut więcej (36) oddało Miami w 2004 roku w starci z Los Angeles Lakers

- Miami przerwało serię 10 z rzędu meczy pomiędzy obiema ekipami wygranych przez Spurs we własnej hali. Było to dopiero drugie zwycięstwo w historii. Ostatnim razem, Heat zwyciężyli San Antonio grając na wyjeździe 23 grudnia 1996 roku.